Bez kategorii

Wyjaśniło się dlaczego mamy w Lubawce dziurawe ulice i drogi. To w mojej ocenie jest wina leniwej burmistrz Kocemby, która nie dość, że ich nie chciała remontować to i nie składała wniosków o dofinansowanie tych remontów.

Coraz częściej taki jest widok i taka jest smutna rzeczywistość stanu technicznego naszych ulic i dróg.

Aby poznać przyczyny takiego stanu rzeczy zwróciłem się do urzędu z wnioskiem o udzielenie informacji publicznej na temat składanych wniosków o dotacje na remonty ulic i dróg:

Proszę o dostarczenie skanów wszystkich wniosków składanych na dofinansowanie remontów i budowy dróg i ulic w gminie Lubawka, szczególnie na remonty ulic: Anielewicza, Mickiewicza oraz Przyjaciół Żołnierza.

 Po dwóch miesiącach otrzymałem wreszcie odpowiedź.

Z dostarczonych mi dokumentów jasno wynika, że w okresie od 2015 roku do lutego 2020 roku składane były jedynie wnioski do urzędu marszałkowskiego o dotacje do remontu dróg dojazdowych do gruntów rolnych, czyli aby traktorki miały dobry dojazd do pól.

Od 2015 roku do 28.08.2019 roku urząd nie potrafi wskazać choć jednego wniosku, który złożył na dofinansowanie remontów ulic i dróg gminnych z wielu programów rządowych, które funkcjonowały przez te lata. Dlaczego ? Czyżby w urzędzie nie było choć jednego mądrego, który umiałby pisać ?

Dopiero 28 sierpnia ubiegłego roku, gdy już były takie naciski społeczeństwa postanowiono złożyć wnioski o dotacje z Funduszu Dróg Samorządowych, złożono trzy wnioski.

Jaki los spotkał te wnioski ?

Taki sam jak wnioski o dotacje na wodociągi, czyli tak zostały wypełnione, że dwa odpadły, a jeden znalazł się na liście rezerwowej i to na ostatnim miejscu tej listy, czyli praktycznie odrzucony.

Dlaczego wszystkie gminy wokół nas potrafiły napisać dobre wnioski i otrzymać milionowe dotacje, a u nas jak zwykle nawet złamanego grosza nie widzimy, ale za to wysocy urzędnicy przyznają sobie na nagrody setki tysięcy złotych.  Pytam się za co ?

Ale jak mogą być takie wnioski traktowane na poważnie gdy wniosek jest na wykonanie odcinka 189 metrów ulicy Anielewicza pomiędzy Karkonoską i Zieloną, zaprojektowaną  jako jednokierunkową o szerokości 2,6 mb i prace mają kosztować blisko 410 tysięcy złotych. Taka kwota oznacza, że 1 kilometr kosztuje prawie 2,2 miliona czyli ponad 2 razy drożej niż 1 kilometr drogi powiatowej o szerokości 6 metrów.

Z kolei remont ulicy Przyjaciół Żołnierza o długości 600 mb ma kosztować 1,52 miliona złotych. Według tego projektu koszt remontu kilometra ulicy wynosi ponad  2,5 miliona złotych. Jak to się dzieje, że inni za kilometr schodzą poniżej 1 miliona za kilometr, a nas chcą wydać ponad 2,5 miliona za kilometr. Takie wnioski zawsze będą odrzucane bo są za drogie. A może burmistrz o to chodzi, aby były odrzucane, bo nie trzeba się wysilać z pracą, a pensyjka i tak leci na konto ?

A teraz perełka z tych projektów. Remont ulicy Mickiewicza.

Burmistrz sobie ubzdurała, że na odcinku od Sudeckiej do torów kolejowych ( 194 mb ) zwęzi  tą ulicę do szerokości 3,5 mb i zrobi ją jako jednokierunkową. Natomiast odcinek od torów przez plac składnicy drewna zrobi ją dwukierunkową o szerokości 5 metrów ( 332 mb ). Tylko zastanawiające jest po co tam na składnicy 5 metrowa szerokość ulicy ? Raczej dwukierunkowy i szerszy powinien być odcinek dolny od Sudeckiej. No cóż taka jest radosna twórczość burmistrz i jej ulubionego kolegi projektanta. Koszt remontu tych w sumie 516 metrów ulicy ma wynieść prawie 970 tysięcy złotych, co w przeliczeniu na kilometr wynosi blisko 1,9 miliona złotych.

Na zdjęciu powyżej widzimy dojazd do budynku przy ulicy Przyjaciół Żołnierza 1a. Mieszkańcy są ciekawi, czy w projekcie zaplanowano naprawić ten dojazd do nich i oświetlić, bo jak dotychczas to często brną w ciemnościach po błocie.

Wielką niewiadomą jest także to, kiedy zostanie wyremontowana ulica Kolonia w Chełmsku Śląskim. Jak na razie to urząd  w Lubawce złożył do urzędu marszałkowskiego wniosek o dofinansowanie remontu tam chodnika ( ok. 200 mb ) oraz wymianę wodociągu pod nim. Planowany koszt to: miasto 155 tysięcy, dotacja z UMWD 150 tysięcy, ale nie wiadomo czy będzie. O samym remoncie  ulicy nikt nic nie wspomina.

Podsumowując, potwierdzają się twierdzenia, że burmistrz Kocemba od grudnia 2014 roku do dnia dzisiejszego nie złożyła ani jednego wniosku o dotację z rządowych funduszy remontu dróg, który zaowocował by wyremontowanie choćby kilometra jakiejś ulicy czy drogi gminnej.

Jak to nazwać ?

Brak woli do działania, ciamajdowatość, dyletantyzm, lenistwo, nieudacznictwo, nieudolność, partactwo, próżniactwo, tępota czy zwykły tumiwisizm ? Niech każdy określi prawidłową odpowiedź.

W sierpniu kolejny nabór wniosków na przyszły rok. Czas najwyższy, aby zastanowić się jak skorygować projekty i kosztorysy, aby w końcu otrzymać dofinansowanie. Chyba, że ponownie stwierdzą, że gmina nie posiada środków na wkład własny ( 30% ) i ponownie tak napisze wnioski, aby zostały odrzucone. Szansa dla radnych aby skontrolowali tą sytuację i zdecydowali o zmianach.