Bez kategorii

Wszystko co się buduje nad zalewem Bukówka płacone jest z kasy gminnej i na to zaciągane są kredyty. Gmina Lubawka nie otrzymała na to ani złotówki, a czy otrzyma w 2021 roku jakikolwiek zwrot z pieniędzy unijnych jest pisaniem palcem po wodzie, ponieważ ścieżka szeroka na 1,5 nie zostanie dopuszczona do ruchu.

Na zdjęciu powyżej widzimy twórczość samorządowców, którzy bezmyślnie tworzą projekty podrażające budowę ścieżek, aby tylko dać zarobić wykonawcom.

Taka ścieżka rowerowa pomimo że jest asfaltowa i ma 2,5 metra szerokości, a wiec z założenia powinna być bezpieczna, to tymi barierkami sprowadzono na rowerzystów niebezpieczeństwo uderzenia w barierki przy mijaniu się rowerami użytkowników tej ścieżki. Mieszkańcy protestują, a władze mają ich protesty w nosie.

Przypuszczam, że jeszcze większy bubel wyjdzie ze ścieżką nad zalewem i ta ścieżka skończy tak jak parking w Miszkowicach.

Czy tak będzie wyglądała szutrowa ścieżka rowerowa nad zalewem Bukówka po jesiennych deszczach lub po wiosennych roztopach ?

Bo tak wyglądają ścieżki pieszo rowerowe w innych gminach.

Co daleko szukać ? Wystarczy przejechać się ścieżką rowerową z Kamiennej Góry do Krzeszowa, żeby zobaczyć jak rozumni włodarze gminy budują ścieżki rowerowe bez szumnych zapowiedzi, tak jak zapowiada burmistrz Kocemba, że to jest jej sztandarowa inwestycja. Dziwnym jest tylko, że burmistrz Kocemba rozgłasza informację o budowie tej ścieżki we wszystkich mediach, aby tylko zaistnieć, a później okaże się, że ponownie mamy do czynienia z takim tandeciarskim bublem, jaki mamy na stadionie w Lubawce.