Bez kategorii

Wszędzie remontują stare budynki, a tylko w Lubawce pozbywają się ich za bezcen, żeby władze nie musiały pracować nad ich renowacją. Radio Wrocław i wałbrzyski portal internetowy poinformował czytelników, że prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej remontuje stare kamienice, które wcześniej przeznaczono do rozbiórki.

Wałbrzych: Stare kamienice zamienią się w nowe mieszkania komunalne.

Tym razem miasto wyjątkowo zamiast zburzyć stare kamienice w kiepskim stanie – za środki na rewitalizację pochodzące z Europejskiego Banku Inwestycyjnego przeprowadzi gruntowny remont. Koszt inwestycji to ponad 6 mln złotych.

Dwie na pozór bezwartościowe i zrujnowane kamienice zmienią się nie do poznania. – Wymienione zostanie wszystko – mówi Maciej Czajka z biura inwestycji UM w Wałbrzychu.

W budynkach pozostaną praktycznie tylko ściany. Piwnice zostaną zasypane, a fundamenty wzmocnione. Co sprawiło, że kamienice w kiepskim stanie technicznym nie podzieliły losów wielu innych, które taniej było wyburzyć i wybudować od nowa niż remontować? Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej wyjaśnia, że to zasługa finansowania środkami z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

 Po zakończeniu prac budowlanych, których koszt przekracza 6 mln zł w kamienicach przy ul. Zajączka w Wałbrzychu powstanie 19 komfortowych mieszkań komunalnych. Będą to lokale komunalne czyli dostępne dla osób, które będą w stanie opłacać czynsz, ale nie mogą sobie pozwolić na zakup własnego mieszkania.

– Chcemy te budynki całkowicie przebudować w środku, zachowując ich zewnętrzny charakter. W tych budynkach będą windy, wszystkie udogodnienia, a także centralne, ekologiczne źródła ciepła. Nie wiemy jeszcze jakie. Będą to prawdziwe kamienice XXI wieku  – zapowiadał prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej.

Po zakończeniu prac budowlanych, których koszt przekracza 6 mln zł w kamienicach powstanie 19 komfortowych mieszkań komunalnych. Modernizacja kamienic finansowana jest ze środków Europejskiego Banku Inwestycyjnego w ramach Planu Junckera. 

Tu należy pochwalić prezydenta Wałbrzycha, bo do tej pory budował po 100 czy 200 mieszkań rocznie wykorzystując dotacje rządowe na ten cel, a obecnie sięgnął po fundusze unijne z tzw. planu Juncknera. Plan Inwestycyjny dla Europy, zwany potocznie Planem Junckera, to przygotowany przez Komisję Europejską i Europejski Bank Inwestycyjny plan pobudzenia inwestycji w gospodarce europejskiej. Jest to ważne źródło finansowania inwestycji regionalnych i lokalnych, właśnie na prowadzenie remontów substancji mieszkaniowej.

Choć prezydent Szełemej i burmistrz Kocemba należą do tej samej partii, to widzimy jaka jest różnica w ich myśleniu, a raczej bezmyślności burmistrz Kocemby. W Wałbrzychu rocznie buduje się setki mieszkań za państwowe dotacje, a w Lubawce zamiast zbudować cokolwiek to pozbywa się mieszkań, których tak brakuje.

Przykładem niech będzie ten budynek przy ulicy Ciasnej, burmistrz z kierownikiem ZGM-u uznali, że nie muszą się kajać pracą i zamiast remontować,  to lepiej sprzedać za bezcen i problem z głowy. Budynek ten sprzedali za 65 tysięcy złotych co nie starczy nawet na kupno jednego pokoju na wolnym rynku, a tu jest 6 dużych i ładnych mieszkań. Przypomnę, że sam kierownik Michno potwierdził, że budynek nie wymaga głębokiego remontu i można za nieduże pieniądze dać miastu 6 dużych mieszkań. Za Stalina oboje rąbali by już tajgę, ale wśród lubawskiej ciemnoty  oni nadal brylują jako gospodarni włodarze.

Dlaczego burmistrz Kocemba nie sięgnęła po pieniądze z planu Juncknera ?

Każdy może porównać sobie pracowitość i inteligencję burmistrz Kocemby z prezydentem Wałbrzycha i wyciągnąć wnioski, czym sobie Lubawka zaszkodziła u opatrzności, że moim zdaniem ma takiego leniwego i  bezmyślnego burmistrza.