Bez kategorii

Wielu się zastanawia dlaczego burmistrz Kocemba tak często kłamie ? Inni twierdzą, że powie prawdę tylko w przypadku, gdy się pomyli ! A na czwartkowej sesji potraktowała radnych jak stado baranów, których można bezkarnie okłamywać.

Ze strony burmistrz Kocemby padło wiele kłamstw, którymi chciała tuszować własną nieudolność, dyletanctwo, czy wręcz partackie zarządzanie gminą. Skupmy się na razie tylko na jednym kłamstwie, ale jakże istotnym dla mieszkańców naszej gminy.

Gdy w dyskusji nad raportem o stanie gminy zarzucono burmistrz Kocembie, że celowo doprowadziła do tego, że gmina nie otrzymała dotacji na wodociągi dla Jarkowic, Miszkowic i Chełmska Śląskiego burmistrz zaczęła kluczyć, mataczyć i w końcu zaczęła kłamać.

Winę za odrzucenie wniosku o dotację dla Chełmska Śląskiego burmistrz zwaliła na firmę, która na zlecenie gminy Lubawka przygotowała wniosek o tą dotację.

Jak widzimy z powyższego tekstu umowy, firma ta mogła zarobić blisko 65 tysięcy złotych. Więc jak wynika z rozmowy z wykonawcą,  swoje zadanie wykonali oni prawidłowo i przekazali urzędowi prawidłowo wypełniony wniosek, a kto w urzędzie zmienił dane we wniosku to już nie ich sprawa, oni maja dowód przekazania urzędowi prawidłowego wniosku, a gdy gmina twierdzi inaczej to może iść z tym do sądu.

Opolska firma za swą pracę wystawiła faktury, które gmina uznała i przelała na konto tej firmy blisko 16 tysięcy złotych. Mam te faktury, a poniżej dowody ich zapłaty.

Dlaczego więc burmistrz Kocemba tak bezczelnie okłamywała radnych, że nie zapłaciła tej firmie pieniędzy z powodu źle wypełnionego wniosku ?

Jak można w tak chamski i bezczelny sposób w żywe oczy kłamać ? To jest prostactwo, arogancja i buta ze strony burmistrz, która kłamie wiedząc, że są dokumenty które zdemaskują ją jako notoryczną kłamczuchę.

Wyczułem, że dojdzie do takich kłamstw,  więc już  2 miesiące temu poprosiłem o dokumenty mogące zaświadczyć, że burmistrz wystąpiła do tej firmy o zwrot pieniędzy za źle przygotowany wniosek.

Zamiast przesłać mi skan pisma poświadczającego żądanie zwrotu pieniędzy za źle napisany wniosek, które mogło być najwyżej na dwóch stronach, to burmistrz Kocemba odpisała do mnie, że mają kłopoty i udzieli mi odpowiedzi 1 czerwca.

Uff,  jak to dobrze, że burmistrz nie odpisała, że to wina pracownika, który zrobił jej psikusa i umarł, jak to tłumaczyła na sesji dlaczego nie ma małej skoczni, bo: „ trener zrobił nam psikusa i umarł”.

A kiedy burmistrz zrobi nam psikusa i racji wieku emerytalnego i nieradzenia sobie z zarządzaniem gminą, złoży rezygnację z dalszej pracy na stanowisku burmistrza ?