Bez kategorii

We Wrocławiu skorzystali z pomysłu wcielonego w Lubawce, czyli w basenie zrobili staw rybny! Może teraz Lubawka skopiuje pomysł z Wrocławia, aby uczynić tak jak oni i wyremontować basen miejski ?

Jak podało Radio Wrocław, kąpielisko na Brochowie zostało wybudowane na początku lat 30-tych XX wieku i długo służyło mieszkańcom Wrocławia. Także i w tym samym czasie zbudowano basen miejski w Lubawce, który służył mieszkańcom nie tylko Lubawki, ale i całej okolicznej ludności.

Obecnie w tym basenie podobnie jak kiedyś w Lubawce hodowane są ryby. Ale mieszkańcom Wrocławia znudziły się już kryte baseny i marzą o odpoczynku na basenie zewnętrznym, korzystając także z kąpieli słonecznych, czego nie mogą uświadczyć pod dachami aqaparków.

Koszty remontu tego basenu mają zostać znacznie obniżone, gdyż projektant musi wykorzystać niecki basenowe, które istnieją, ich remont jest dużo tańszy niż budowanie nowych. Planują także jeden z basenów przykryć dachem i wykonać kręgielnię oraz siłownię.

Powyżej na zdjęciu możemy zobaczyć jedną z niecek wrocławskiego basenu, a poniżej jest zdjęcie niecki basenu w Lubawce.

Czy widać różnicę pomiędzy tymi nieckami ? Tak. Niecka na lubawskim basenie jest dwa razy większa ( 50 m, a wrocławska ma tylko 25 m) od wrocławskiej, przez co gwarantuje przeprowadzanie zawodów wysokiej rangi.

Powyżej jest zdjęcie z zaplecza basenu we Wrocławiu, a poniżej basenu w Lubawce. Prawda, że nie ma dużej różnicy ?

Ale wkrótce wrocławski basen ma wyglądać jak te baseny na zdjęciach poniżej.

A co w Lubawce ? We Wrocławiu szanują potrzeby mieszkańców, a w gminie Lubawka, tylko propaganda sukcesu święci triumfy !!!!

Zastanawiające jest, czy radni pochylą się nad tematem i podejmą uchwałę o sukcesywnym wyremontowaniu lubawskiego basenu. Na początek w tym roku można wyremontować dużą nieckę tego basenu. Pieniądze na ten remont można pozyskać ze sprzedaży 1 hektarowej gminnej działki koło Paprotki, na której jeden z inwestorów prywatnych chce wybudować ośrodek rekreacyjny.

Można byłoby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, bo za pieniądze ze sprzedaży gruntu wyremontowano by nieckę basenu, a inwestor wybuduje ośrodek rekreacyjny. Gmina nie musi do tych działań dokładać, ani złotówki. Ale w umowie na sprzedaż gruntu, trzeba wprowadzić zapis, że jeżeli w ciągu 3 lat inwestor nie zbuduje obiektu,  to działka wraca do gminy bez prawa do odszkodowania. To tylko dla bezpieczeństwa, że nie wyjdzie tak, jak wyszło ze sprzedażą dworca.

Czy nasze władze będą w stanie to szybko ogarnąć ?

 

hk
12.04.19