Bez kategorii

W gazecie regionalnej ukazał się artkuł o nagrodach jakie lubawska burmistrz rozdała swoim akolitom. Kwota nagród ponownie przeraża, bo przekracza kwotę 150 tysięcy złotych. I tak jest rok w rok.

Gdyby wziąć lata rządów obecnej burmistrz i zliczyć ile wydała na nagrody dla swojego dworu to wyszło by, że za te pieniądze można byłoby z ratusza zrobić zabytkową perełkę, a tak wygląda on jakby położony był w jakiś slamsach ( na zdjęciu widok elewacji lubawskiego ratusza od strony wschodniej ).

A poniżej widzimy urząd miejski w Głuszycy miasta podobnej wielkości, ale za to z prawdziwym burmistrzem, który objął rządy w nim równocześnie z burmistrz Kocembą, tylko on miał na starcie dziesiątki milionów zadłużenia. Ale jak to mówią, jacy mieszkańcy to i takiego wybierają sobie burmistrza. Tamten pospłacał długi i prowadzi szereg inwestycji dla mieszkańców ( basen otwarty, basen kryty, stadion bez wad, komunikację miejską, remonty mieszkań, naprawa dróg i ulic itd.), a w Lubawce pełna degrengolada przy aplauzie ciemnoty.

Dodatkowym smaczkiem rozdziału nagród jest fakt, że gdy wpłynął wniosek do burmistrz o ujawnienie wysokości udzielonych nagród to bezprawnie odmówiła udzielenia tej informacji i nakazała, aby podobnie postąpili wszyscy zarządzający jednostkami jej podległymi. Oczywiście obawiano się, że te informacje wypłyną przed referendum i pogrążą ich wszystkich w oczach mieszkańców. Obecnie jak widać innej dziennikarce burmistrz udzieliła odpowiedzi na temat nagród, ale tym samym pogrążyła się, bo to będzie dodatkowy dowód złamania przez burmistrz prawa. Przecież art. 23 u.d.i.p. stanowi, że ten, kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Jeśli chodzi o odpowiedzialność karną, to trzeba też mieć na względzie, że mowa o działaniu umyślnym, a więc nie wynikającym np. z błędu, a tu mamy do czynienia z umyślnym i wybiórczym stosowaniem prawa.

Sprawa nie udzielania informacji publicznej trafia teraz do sądu administracyjnego i po jego wyroku, że doszło do złamania prawa to sprawa trafi do prokuratury, gdyż  przepis art. 231 § 1 k.k. przewiduje odpowiedzialność karną funkcjonariusza publicznego, który nie dopełniając swoich obowiązków działa na szkodę interesu publicznego. Później to samo czeka wszystkich kierujących jednostkami podległymi lubawskiemu ratuszowi, którzy także złamali prawo odmawiając udzielania informacji na temat przyznawanych premii i nagród.