Bez kategorii

W dniu wczorajszym na stadionie w Lubawce pojawiła się ekipa, która przystąpiła do wykonania kolejnego zabiegu aeracji. Czy to pomoże tej murawie jest sprawą dyskusyjną, bowiem nadal nie wymieniono warstwy drenażowej i przez to pod murawą zbiera się woda powodując rozwijanie się grzyba.

Na boisko wjechał aerator, który nakłuwał darń na kilkanaście centymetrów, aby spowodować rozluźnienie tej darni, tak aby woda z spłynęła głębiej. Jednak aerator nie może robić otworów w podbudowie pod darnią, bowiem jak potwierdziła ekspertyza za dużo jest tam zbitej gliny i kamieni, które mogły by uszkodzić maszynę. Tak więc jest to taka aeracja powierzchniowa, nie powodująca tego, że woda mogła by spłynąć poniżej warstwy która miała być filtracyjną, a okazała się, że zatrzymuje wodę zamiast odprowadzić ja głębiej.

Wraz z aeratorem druga maszyna sypała piasek( kilkadziesiąt ton ), który ma wypełnić otwory( na takim boisku to jest ich wykonanych ponad milion ) i spowodować, że murawa będzie napowietrzona. Może i dobrze że będzie napowietrzona, choć ważniejsze jest żeby była ona odwodniona i żeby po deszczach woda nie stała pod murawą i nie powodowała gnicia jej systemu korzeniowego.

Zabieg ten choć kosztowny to dużo dobrego nie wniesie, gdyż ważniejsze jest rozwiązanie problemu źle wykonanego remontu tej murawy tak, aby woda się nie zbierała pod nią.