Bez kategorii

To jest już pewne. Narciarze nie zobaczą w tym roku naśnieżania lubawskiego stoku narciarskiego. Burmistrz wraz ze swoim urzędem czyni wszystko, aby tego naśnieżania nie wykonać, choć rząd dał na to prawie 3 miliony złotych.

Jako polityk, mogę pana oceniać. Jako lekarz, muszę pana zdiagnozować. Jest pan patologicznym kłamcą – mówił Kosiniak-Kamysz z mównicy sejmowej do premiera Mateusza Morawieckiego. Ale co? Premier duby smalone bredzi z tej mównicy! Tyle w polityce u góry, a co w Lubawce ?

To czy nie adekwatne może być stwierdzenie, że burmistrzowie Lubawki także duby smalone bredzą ?

Bo jak inaczej można ocenić bredzenie o budowie jazu na Bobrze, ujęcia wody i budowę na odcinku 2 kilometrów pod korytem strumienia rurociągu doprowadzającego wodę do dolnej stacji wyciągu ?

Budowa jazu na Borze jest kosztowną mrzonką i taka narracja raczej ma udowodnić, że będzie bardzo drogie. Byłby to argument dla burmistrza, aby nie budować naśnieżania i pieniądze otrzymane przez gminę od rządu na ten cel przeznaczyć na inne wydatki, czyli na wydanie ich bezmyślnie na inwestycje na których mają zarobić znajomi królika. Zastępca Antoniewski oświadczył, że do końca maja będą przedstawione wstępne plany na budowę naśnieżania, ale jak na razie nikt tego nie widział i chyba szybko nie zobaczy. Jedyne co radni zobaczą to kolejne rachunki za zlecone opracowania, koncepcje i propozycje rozwiązań problemu naśnieżania.

Na zdjęciu powyżej widzimy budowę jazu w Kamiennej Górze z którego ma być zasilany w wodę kamiennogórski zalew. Koszt jego budowy to 3 miliony złotych. Trzeba przyjąć, że jaz na Bobrze byłby po nowych cenach znacznie droższy, a do tego trzeba byłoby doliczyć budowę zasilania energetycznego, budowę stacji pomp i stacji filtrów bo woda w rzece jest silnie zamulona i mogłaby zatykać dysze armatek naśnieżających. Od jazu do stoku jest 2 kilometry i planują budowę rurociągu pod dnem strumienia płynącego z gambitówki do Bobru, przewiert pod Czarnuszką, pod drogą krajową nr 5, pod nasypem torów kolejowych i ponowne odbudowanie strumienia to koszt kolejnych 8-9 milionów złotych. Nie zdziwię się, że radnym, którzy zdecydowali o budowie naśnieżania zostanie przedstawiona propozycja rezygnacji z naśnieżania bo to byłby koszt ok. 15 milionów złotych, a gmina własnym groszem nie śmierdzi..

Naśnieżanie powinno już dawno być zrobione, bo zasilanie w wodę można doprowadzić z rurociągu biegnącego za stadionem z Kruczej Doliny. Gminny rurociąg zasilał do lat 70 całą Lubawkę, a więc wody do naśnieżania jest aż nadto.

Czerwona linia ciągła to istniejący rurociąg, a przerywane linie pokazują jak można poprowadzić zasilanie naśnieżania stoku narciarskiego i lubawskiej skoczni.

Odcinek 600 metrów od rurociągu do podnóża Świętej Góry można wybudować za niecałe 500 tysięcy złotych. Czyżby radnym z Lubawki i burmistrzowi nie zależało na budowie naśnieżania, czy to celowe działania, aby pieniądze z naśnieżania rozpłynęły się, albo trafiły do kieszeni znajomych królika ?