Bez kategorii

Stowarzyszenie stwierdza, że nastał czas, aby urzędnicy lubawskiego ratusza podejrzani o popełnienie przestępstwa ponieśli za to stosowną odpowiedzialność tak, aby inni to zapamiętali, że należy służyć społeczeństwu, a nie kacykom i mamonie.

Rozmawiam z prezesem stowarzyszenia, które ma wiele zastrzeżeń do działań prowadzonych przez Urząd Miasta Lubawka wobec stowarzyszenia i samych kapliczek na Świętej Górze.

Co się stało, że stowarzyszenie postanowiło powiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników lubawskiego ratusza ?

Prośbę o pomoc w ratowaniu kapliczek przekazał mi radny Sarzyński na jednej z sesji rady miejskiej. Podszedłem do tego poważnie i wpierw przeprowadziłem rozmowę z ówczesnym burmistrzem Panem Tomaszem Kulonem i uzgodniliśmy jak będziemy wspólnie działać dla wyremontowania tych kapliczek. Ustaliliśmy, że od 2015 roku urząd będzie dokładał 15% do pozyskanych funduszy i będzie to na wkład własny do zdobytych dotacji. Założyliśmy stowarzyszenie, doprowadziłem do szybkiego wpisania kapliczek do rejestru zabytków i pełni optymizmu przygotowaliśmy plany remontu kapliczek. Tymczasem po kolejnych wyborach nastała w Lubawce nowa burmistrz, która nie tylko nie chciała kontynuować planów remontu kapliczek poprzedniego burmistrza, ale wręcz odwrotnie przystąpiła do ataku na stowarzyszenie i zaczęła działania zmierzające do likwidacji stowarzyszenia, odeszli z niego Państwo Sarzyńscy( domyślamy się w zamian za co), którzy ślepo zaczęli wykonywać polecenia burmistrz, ale mamy także świadka który był zaufanym burmistrz, a któremu burmistrz zleciła doprowadzenie do rozbicia stowarzyszenia. Choć każda gmina w zadaniach własnych ma opiekę nad zabytkami i ma prawo dofinansowania prac remontowych zabytków do 100% wartości,  to nowa burmistrz nie była tym zainteresowana i gdyby w 2016 roku gmina dołożyła jako wkład własny 200 tysięcy złotych to można było otrzymać 1,3 miliona dotacji i do dziś kapliczki były by wyremontowane.

Czy to jedyne represyjne działania urzędu wobec stowarzyszenia ?

O nie. Ktoś w urzędzie wymyślił sobie, żeby nakładać  podatki na stowarzyszenie, podatki od kapliczek, które jako zabytki wpisane do rejestru zabytków są zwolnione z opodatkowania i przekazywać to do ściągania przez urząd skarbowy. W ten sposób stowarzyszenie nie może podpisać oświadczenia, że nie zalega z opłacaniem podatków, bo urząd zaraz wyciągnie argument, że doszło do złożenia fałszywego oświadczenia. Podobnie jest z Gminnym Programem Opieki nad Zabytkami, który już 7 rok nie jest uchwalony i burmistrz nie składa radnym sprawozdań z realizacji jego zapisów, a stowarzyszenie nie może złożyć oświadczenia, że remont kapliczek jest zgodny z programem który tak naprawdę  nie istnieje i w ten sposób nie można  otrzymać dofinansowania od prywatnych donatorów. Jako stowarzyszenie daliśmy szansę dla urzędu, aby wycofali się z tych bezprawnych działań opodatkowywania kapliczek:

Wobec braku reakcji urzędu do tego zawezwania do przestrzegania prawa i umorzenia bezprawnie naliczonych podatków, poprosiliśmy burmistrz, aby podała nazwiska osób odpowiedzialnych za takie nie zgodne z prawem naliczanie opodatkowania. Burmistrz bez wahania wskazała osoby, które zajmują się podatkami a w zamyśle wskazała winnych takiego bezprawia, sama umyła ręce od tego.

Dlatego też nie pozostało nam nic innego jak zawiadomić prokuraturę, że te dwie  urzędniczki wskazane przez burmistrz  dopuściły się popełnienia przestępstwa stypizowanego w art. 231 Kodeksu karnego i powinny za swe czyny ponieść odpowiedzialność karną.

Co będzie dalej z ta sprawą ?

Myślimy, że organa ścigania ustalą stopień winy każdego urzędnika zamieszanego w nielegalny proceder naliczania bezprawnych podatków i sprawiedliwie ich ukarzą oraz  zostaną oni pozbawione prawa do pracy na takich stanowiskach państwowych i samorządowych. Ale i stowarzyszenie jako strona pokrzywdzona będziemy mieli wgląd w dokumenty i w ten sposób poznamy mechanizmy działań tych urzędników, a może poznamy kto tak naprawdę był motorem takich poczynań, bo nikt nie może uwierzyć w to, że urząd naliczał stowarzyszeniu podatek 1350 złotych rocznie za prowadzenie działalności gospodarczej na kapliczkach, a i taki był naliczany. Ukaranie urzędników winnych takim poczynaniom powinno być przestrogą, że wszystko trwa do czasu, a potem trzeba odpowiadać za to, że postępuje niezgodnie z prawem czy choćby narusza dobra innych.

 

Rozmawiała: freelancer