Bez kategorii

Starcie politycznej hucpy z realną, merytoryczną ripostą. Czyli posłanka Krawczyk „rozjechana” przez starostę Gęborysa. Blamaż radnych platformy obywatelskiej na dzisiejszej sesji nadzwyczajnej był dziś totalny, ale czego można oczekiwać po takich radnych ?

Dzisiejsza nadzwyczajna sesja rady powiatu kamiennogórskiego została zwołana na żądanie radnych z platformy obywatelskiej. Słysząc od dwóch tygodni, że będą zamykać szpital nie mogłem uwierzyć, że ponownie grupa, która dążyła do likwidacji tego szpitala przez połączenie go z DCR-em ponownie miesza.

Moim skromnym zdaniem jest pewien animator, który w celach politycznych i możliwością przejęcia stanowisk, rozsiewa plotki strasząc zamykaniem szpitala, ale ja osobiście nie zamykał bym szpitala tylko  tego animatora zamknął bym w innym szpitalu, a klamkę schował głęboko.

Na sesji jako pierwsza zabrała głos prezes szpitala, która przedstawiła jaki jest stan rzeczywisty szpitala na dzień dzisiejszy. Nie umknęło uwadze, że ujawniła iż przejmując szpital po prezesie Królu zastała stan głębokiej zapaści finansowej, że nawet nie było pieniędzy na wypłacenie pensji i zapłaty za dostawy leków.

Obecnie finanse są w dość dobrym stanie, tak że szpital jest stać wyremontować pomieszczenia i wstawić  tam nowy aparat rentgenowskiego. Kłopotem jest brak lekarzy, których jak wiemy brakuje we wszystkich szpitalach w kraju. Obsada lekarzy na dyżury majowe jest pełna, a na czerwcowe zostało obsadzić 4 dyżury. Więc nie ma zagrożenia zamykania  jakichkolwiek oddziałów, czy straszy posłanka.

Po Pani prezes szpitala głos zabrała posłanka Krawczyk, która od razu przystąpiła do personalnego ataku na starostę jak i na prezes szpitala, jednocześnie zachwalając jakim dobrym zarządcą był poprzednik czyli prezes Król, zapomniała jednak dodać w jakim stanie zostawił on ten szpital, chyba w takim samym,  jak posłanka Krawczyk pozostawiła kamiennogórską strefę ekonomiczną. Z wypowiedzi posłanki można wysnuć wniosek, że ona ma pretensje, że starosta i prezes szpitala nie przyszli do jej biura składać informacji na temat szpitala. Patrzcie jak figura się z niej zrobiła, może jeszcze oczekuje, aby do niej wszyscy przychodzili i składali jej pokłony ?

Całe to wystąpienie posłanki nie było na temat, tylko polityczną połajanką zarządu powiatu i szpitala, można byłoby jeszcze zrozumieć, żeby te przygany były na temat, ale to były ordynarne zarzuty, nie poparte żadnymi konkretami. Młodzież określa takie mowy jako: „pieprzy jak potłuczona”.

Słuchając wystąpienia tej posłanki zastanawiałem się czy jej jakaś choroba nie doskwiera, przecież poseł czy posłanka nie posiada żadnego przełożenia na samorządowca i staroście nie ma prawa cokolwiek rozkazywać, czy narzucać, co najwyżej może staroście buty wyczyścić i po ciacho do kawy polecieć.

Straszenie zamknięciem szpitala nie jest realne, bowiem na kamiennogórskim SOR wieczorem i w weekendy oczekuje się na pomoc do godziny czasu, choć ja osobiście dwukrotnie byłem przyjęty po 15 minutach, a w Wałbrzychu czeka się do 8 czy 9 godzin. Gdyby mieli jechać tam chorzy z naszego powiatu to nie dali by rady obsłużyć wszystkich, czy umieścić na oddziałach. Prędzej oni nam lekarza wypożyczą, niż będą ryzykować takiego nawału pracy.

Ale czy członek platformy obywatelskiej nawet będąc posłanką potrafią to zrozumieć ?

Cała ta nadzwyczajna sesja nic nie wniosła nowego w sprawie zatrudnienia dodatkowych lekarzy, ale spokojne podejście do tego tak starosty jak i całego zarządu, może potwierdzić nieoficjalne wiadomości, że niedługo problem będzie rozwiązany bowiem toczą się rozmowy z pomocą posłanek PIS, które nie straszą i nie mieszają, a pomagają.

Klapą się także skończyła,  próba uchwalania idiotycznego oświadczenia przygotowanego chyba przez kacyka partyjnego platformy, bowiem także zabieranie głosu przez radnych platformy wyglądało na wyreżyserowane  i rozpisane na poszczególne osoby. Rada odrzuciła w głosowaniu tekst tego oświadczenia, żeby nie kompromitować tej rady takimi bublami. W dodatku nie udało się więc posłance wypromować byłego prezesa Króla i wcisnąć na stanowisko prezesa szpitala.

Za braki lekarzy należy winić platformę obywatelską, czyli partię posłanki Krawczyk, bowiem to oni 10 lat temu ograniczyli liczbę miejsc na akademiach medycznych i teraz brakuje tych lekarzy, obecnie limity zostały podniesione do przyszłych potrzeb, ale potrwa to jeszcze lata.

A może już czas zatrudnić kilku lekarzy z Ukrainy ? Przygotować im mieszkania i niech z rodzinami przeprowadzą się do nas.

Podsumowując należy stwierdzić, że zamiast przedwyborczych korzyści wizerunkowych, posłanka wystawiła się na ośmieszenie, ale jest takie przysłowie: „ Kto sieje wiatr ten zbiera burzę”.

 

hk
13.05.19