Bez kategorii

Skandal na komisariacie! Lokalny polityk się tłumaczy.

Chociaż dolnośląska Lubawka liczy zaledwie 6 tys. mieszkańców, to cała okolica aż huczy od plotek! Przed laty jeden z samorządowców, radny Sławomir Antoniewski usłyszał wyrok za wymuszanie zeznań za pomocą… policyjnej pałki!  Zdaniem byłego posła Ruchu Palikota, Henryka Kmiecika, Antoniewski niesłusznie pobiera diety. Z kolei radny w rozmowie z Fakt24 przekonuje, że wynagrodzenie mu się należy. Kto ma rację?

Oto tekst artykułu z FAKT24:

„ Grudzień 2003 roku. W gabinecie szefa Komisariatu Policji w Lubawce pojawiają się Mirosław F., Radosław W. i Łukasz O., podejrzani o próbę rozboju. Nie są jednak zbyt rozmowni. Funkcjonariusze, w tym przyszły radny Sławomir Antoniewski, nie zamierzają specjalnie użalać się nad losem zatrzymanych. W ruch idą… policyjne pałki! Mężczyźni bici po łokciach, pośladkach i udach, mówią w końcu to, co chcieli usłyszeć mundurowi. Tyle, że sprawa trafia do sądu.

Wyrok zapada w październiku 2008 r. Zdaniem sędziego Wojciecha Bąka, oskarżeni policjanci rzeczywiście użyli przemocy przeciwko zatrzymanym. Ale ponieważ leczenie obrażeń Mirosława F., Radosława W. i Łukasza O. nie trwało dłużej niż 7 dni, kwalifikuje czyn jako występek i warunkowo umarza postępowanie karne na rok. Obaj policjanci mają wpłacić po 500 zł na rzecz Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i pokryć koszty procesu.

– Ludzie mnie znają, znają też przestępców, których biłem. Wiedzą, kto zachował się słusznie, a kto mniej słusznie – mówi w rozmowie z Fakt24 Antoniewski, z dumą przyznając, że służył w policji przez 20 lat. Dodaje, że o incydencie na komisariacie „wiedział nawet wojewoda”.

Jedno jest pewne: po tym, jak zapadł wyrok, Sławomir Antoniewski wciąż należy do Rady Miasta Lubawka. Tylko w 2008 r. zainkasował 8,5 tys. zł diety. Zdaniem Henryka Kmiecika – niegdyś posła Ruchu Palikota, doszło do złamania prawa. Dlaczego? Były parlamentarzysta  uważa, że przez kolejne trzy lata Antoniewski wyłudzał diety.

– Warunkowe umorzenie postępowania wobec zarówno stosownych przepisów prawa, jak i utrwalonej linii orzecznictwa oznacza bezwarunkowe wygaśnięcie mandatu radnego – przekonuje Henryk Kmiecik, który swoimi obawami podzielił się już z Prokuraturą Rejonową w Kamiennej Górze. Twierdzi, że doszło do oszustwa.

Sławomir Antoniewski odpiera jednak zarzuty. – Zgodnie ze stanem prawnym, sprawuję mandat radnego zupełnie legalnie. Pan Kmiecik po prostu nie doczytał (ordynacji – przyp. red.) – usłyszeliśmy od radnego, który zastanawia się nad złożeniem pozwu o naruszenie dóbr osobistych przeciwko byłemu posłowi Ruchu Palikota.

Kto ma rację? Fakt24 poprosił o komentarz eksperta. – Okres próbny warunkowego umorzenia kary wynosił rok od uprawomocnienia się wyroku. Od kwietnia 2010 r. Antoniewski w świetle prawa jest osobą niekaraną. Osobną kwestią pozostaje sprawa sprawowania mandatu w tamtym okresie i wypłaty diet – tłumaczy nam dr Sebastian Kozłowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Politolog przyznaje, że aby udowodnić czy doszło do wyłudzenia diet, trzeba sprawdzić czy przepis o utracie prawa wybieralności obowiązywał już w 2008 r. – Trzeba byłoby też udowodnić radnemu, że swój wyrok umyślnie zataił, aby wyłudzić dietę – podsumowuje ekspert.”

Po uprawomocnieniu się wyroku radny Antoniewski ukrył przed wszystkimi fakt, że zapadł taki wyrok. Ktoś rozpuścił plotkę, że to prokuratura umorzyła dochodzenie, a w takim przypadku nie następuje wygaszenie mandatu radnego, jak to jest w przypadku wyroku sądowego.

Obowiązujące wtedy prawo nakazywało wygaszenie mandatu radnego.

Rada nie wiedząc o tym nie mogła podjąć stosownej uchwały o wygaszeniu mandatu radnego.

Radny Antoniewski świadomie ukrywając fakt zapadłego wyroku sądowego pobierał nie należne mu diety radnego wiedząc, ze takie postępowanie jest naruszeniem kodeksu karnego i powinien ponieść dodatkowe konsekwencje prawne za wyłudzanie nie należnych mu diet radnego.

Czy taka osoba o tak wątpliwej postawie moralnej  powinna być funkcjonariuszem publicznym ?

 

hk
02.07.19