Bez kategorii

Radio Wrocław poinformowało, że władze czeskie będą remontować kompleks skoczni w Harachowie. Zaskoczeniem jest to, że pieniądze na ten cel mają być zbierane także w Polsce. Czyżby Małysz zapomniał, że i my mamy skocznię o którą należy zadbać ? Może związek narciarski zacznie dbać o polskie obiekty, a nie o zagraniczne ?

fot. Piotr Słowiński
………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Chcą reaktywować skocznie w Harachowie. W sprawę zaangażowany m.in. Adam Małysz

Adam Małysz, Pavel Ploc, Jakub Janda, zabiegają o pieniądze na odnowienie skoczni w Harachovie. W Czechach ruszyła zbiórka publiczna na ten cel. Podobna ma być organizowana także w Polsce.

– Skocznie w Harachovie są ważne dla Polaków. Nie tylko ze względów sentymentalnych – mówi Adam Małysz, który biła tam rekordy w długości lotu i wygrywał Puchary Świata:

Tym razem chodzi o uratowanie nawet tych mniejszych, średnich skoczni, na których można trenować. Starania Czechów popiera miasto Szklarska Poręba. Burmistrz Mirosław Graf mówi, że w Szklarskiej można będzie rozgrywać biegi, a w Harachovie skoki. – Mamy w tym interes – dodaje burmistrz:

Na remont całego kompleksu Czertaka, czyli dwóch skoczni średnich, mamuciej i normalnej, potrzeba łącznie co najmniej kilkunastu milionów złotych. Rocznie ich utrzymanie kosztuje około półtora miliona koron, czyli około 250 tys. zł.

Inicjatorzy akcji chcą zebrać półtora miliona czeskich koron na renowację średnich, treningowych obiektów. – Ma to być zaczynem odbudowy całego kompleksu – mówi działacz i dziennikarz sportowy Paweł Skorb:
…………………………………………………………………………………………………………………………………………

Ma Harachow swoje skocznie, ale i Lubawka ma swoją skocznię. Tyle tylko, że w Harachowie myślą o skokach narciarskich, a burmistrz Lubawki myśli o wykorzystywaniu skoczni do promocji swojej osoby, swojej partii i jej szefowej kamiennogórskich struktur niejakiej Krawczyk.

Burmistrz Kocemba wydała na tą skocznię blisko pół miliona złotych, ale chyba tylko po to, aby dać zarobić na pracach budowlanych swoim znajomym i zrobić huczne otwarcie które kosztowało dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Co z tego mają mieszkańcy gminy Lubawka ?

Długi do spłacania przez lata.

Tak wygląda skocznia po remoncie. Po co był ten remont skoro nic nie jest przygotowane do tego, aby jakiś zawodnik oddał choć jeden skok na tej skoczni ?

Po co były rozpoczęte prace przy budowie tej małej skoczni, skoro pieniądze zapisane w budżecie gminnym w kolejnych dwóch latach przeznaczone na ten cel,  zniknęły w tajemniczych okolicznościach ?

Na zdjęciu poniżej widać kępę zieleni. Czy ktoś się domyśli co tam się kryje ? A tam jest usypany niedokończony rozbieg małej skoczni przeznaczonej do treningów młodego narybku skoczków narciarskich. Dlaczego burmistrz nie kończy tego ? Gdzie zaginęły pieniądze na tą małą skocznię ? Przecież urząd marszałkowski też się dołożył do budowy tej małej skoczni, czy zostało to rozliczone ? Czy może zostały  zwrócone,  jak choćby pieniądze otrzymane na odnowę parku Watra ?

A czy ktoś wie co jest na tym zdjęciu powyżej ?

Ten betonowy element na środku zdjęcia, to jest krąg betonowy w którym jest rura z wywierconą studnią głębinową, miała służyć do naśnieżania skoczni. Tyle tylko, że wydano na to około 60 tysięcy złotych, a wody do naśnieżania brak, zaspawano blachą wylot rury i nawet nie zaplanowano żadnego zbiornika wodnego, do którego można by próbować nazbierać tej  wody.

Rację mają mieszkańcy, że czas najwyższy odwołać tak niegospodarną burmistrz i wybrać kogoś, kto będzie potrafił poradzić sobie z tak błahymi problemami.

 

hk
15.08.19