Bez kategorii

Przyszła kolej na oczyszczenie Czarnuszki. Po skończeniu czyszczenia Bobru w Kamiennej Górze „Wody Polskie” przysłały ekipę do oczyszczenia naszej Czarnuszki. Na wczorajszej sesji zastępca burmistrza Antoniewski kłamał, że to czyszczenie jest zasługą radnych Kordzińskiego i Sarzyńskiego.

Czyszczenie Czarnuszki przebiega sprawnie. Usuwane są namuły i rosnąca  w korycie rzeki bujna roślinność, pozostawiane są kamienie, których w rzece powinno być więcej, bowiem są dla ryb swoistą osłoną, bo w razie zagrożenia narybek może się pod kamieniami ukryć.

Zdaniem wielu aby trawa nie zarastała tak tej rzeki powinny zostać położone progi spiętrzające wodę, wtedy jest większy poziom wody i trawa tak nie rośnie.  Takie progi utrwalają, stabilizują i zabezpieczają dno rzeki. Obecnie przy tak małych przepływach wody w rzece powinno ich być jak najwięcej.

Na wczorajszej sesji rady miejskiej o czyszczeniu Czarnuszki wypowiedział się zastępca burmistrza. Jednakże chwalił się, że to czyszczenie jest zasługą radnych powiatowych Kordzińskiego i Sarzyńskiego.

Ponieważ w tonie głosu zastępcy Antoniewskiego usłyszałem fałsz, to postanowiłem sprawdzić jaka to zasługa tych radnych i czy przypadkiem zastępca nie mija się totalnie z prawdą, czyli kłamie.

Zajrzałem do protokołów z sesji rady powiatu i tu bomba. Wychodzi na to że zastępca Antoniewski kłamał jak z nut, czyżby uważał, że radnych i mieszkańców może okłamywać jak mu się podoba ?

Okazało się, że przedstawiciel z „Wody Polskie” już miesiąc temu zapowiedział, że Czarnuszka płynąca przez Lubawkę będzie wkrótce czyszczona i jest już wybrany wykonawca tych prac. Tak więc, taka informacja ze strony zastępcy Antoniewskiego to jawne kłamstwo, że to dzięki staraniom tych dwóch radnych będzie czyszczenie rzeki. Oni tylko przy tej okazji, że na sesji poruszano te sprawy z przedstawicielem „Wody Polskie” to zadali pytania, a do tego radny Sarzyński zadał pytanie nie dotyczące spraw czyszczenia naszej Czarnuszki.

 

Przy okazji tamtego spotkania na sesji rady powiatowej z przedstawicielem „Wody Polskie” zadał pytanie odnośnie wysychania zalewu Bukówka.

Wychodzi na to, że jeżeli nadal będziemy mieli suche lata, to z zalewu pozostanie mała kałuża, bowiem tyle co jest obecnie wody upuszczane z zalewu, to jest to minimum, które musi wypływać  i jeżeli trzy razy mniej dopływa niż wypływa, to zalew ten będzie czekało to co już dzieje się na innych zbiornikach czy jeziorach.

Czy ujawnienie tego kłamstwa, którego dopuścił się zastępca Antoniewski uzna on to za „mowę nienawiści” ?