Bez kategorii

Po poniedziałkowym moim artykule opisującym zwożeniem na basen odpadów zamiast do kompostowni, we wtorek na basen udała się ekipa z ZGM celem posprzątania bałaganu którego narobili.

Czy posprzątali jak należy ?

Otóż nie. Jak widać na zdjęciu nawet kot siedział przy tym śmietnisku którego narobili i pewnie zastanawiał się czy to wszystko robili ludzie z XXI wieku, czy ludzie pierwotni.

Widmo kontroli z wojewódzkiego wydziału ochrony środowiska przestraszył decydentów, że po kontroli zapłacą kary, więc kazali sprzątać. Zamówiono w Sanikomie kontener i do niego pakowali te odpady, które tam zwieźli.

A że w ZGM panuje totalny brak myślenia,  to już drugiego kontenera nie zamówiono i widocznie zapadła decyzja o zrobieniu fuszerki przy tym sprzątaniu. Co się nie zmieściło w kontenerze rozplantowano na tym terenie i tak pozostawiono.

Tak to miejsce wygląda obecnie. Wiatr będzie to roznosił wokół i w dodatku będzie to nadal tam zalegało i gniło. Kto odpowiada za nadzór nad tymi pracownikami ?

Dlaczego dyrektor domu kultury któremu podlega basen nie reaguje, że zaśmiecają podległy mu teren i nie każe posprzątać tego jak należy ?

Dlaczego ZGM nie nadzoruje pracy swoich pracowników, a jeżeli tak wygląda sprzątanie, to dlaczego nie wymaga dobrego wykonania prac ?

Dlaczego burmistrz ze swym zastępcą nie ogarniają co się dzieje w podległych im jednostkach ? Przecież burmistrz jeździ koło basenu dwa razy dziennie, czyżby nie raził ją brud i niechlujstwo ?

Wreszcie sprawa zasadnicza kto zapłaci za to wszystko ?

Praca ludzi, sprzętu, kontener  to przecież wszystko kosztuje. Myślę, ze radni powinni zażądać informacji kto jest winien tego wszystkiego i kto zapłaci za to wszystko z własnej kieszeni, bo nie widzę powodu, żeby za taką bezmyślność brudasów płacili mieszkańcy Lubawki.

A wystarczyło zamiast na basen zawieźć te odpady do kompostowni.