Bez kategorii

Pierwszy majowy weekend z wysokimi temperaturami powietrza ujawnił, że sposób myślenia i wykonywania inwestycji przez burmistrz Kocembę nad zalewem Bukówka zakrawa na totalną kpinę !!! Wydano miliony złotych i nic się nie zmieniło, brak kąpielisk, brak pomostów do cumowania sprzętu pływającego, brak nawet toalet.

Tak wyglądał w sobotę nowy parking zbudowany za 700 tysięcy złotych, był jak zwykle pusty. Zmotoryzowani turyści pokazują w ten sposób burmistrz Kocembie, że z myśleniem są u niej wielkie kłopoty, bo nie potrafi zbudować nawet miejsc parkingowych.

Zamiast tego parkingu wykonanego z płyt betonowych, można było wykonać wiele mniejszych szutrowych miejsc do parkowania samochodów i sprzętu, rozmieszczonych wokół tego zalewu.

Parking w sobotę był pusty, ale wokół zalewu rozlokowało się wielu turystów. O czy to świadczy ? Że to trzeba było wcześniej obserwować, gdzie ludzie parkują i w tamtych miejscach zrobić im miejsca postojowe.

Czy burmistrz sobie wyobraża, że przyjezdni będą parkować na tym parkingu i z całym sprzętem maszerować nad wodę na miejsce wypoczynku 1,5 czy 2 kilometry ? A poniżej są miejsca w których turyści najchętniej parkują i to tam trzeba tworzyć miejsca do parkowania, ale nie za miliony złotych, ale zwykłe utwardzone szutrem, gdyż będą w ciągu roku używane tylko w miesiącach letnich.

A tak sobie radzą wodniacy, którzy przywożą sprzęt i wodują go na zalewie. Czy i oni po zwodowaniu sprzętu będą musieli przemierzać kilometry, aby pojazdy odstawiać na ten parking ?

Pozostaje sprawa utrzymania higieny nad wodą. Jak wiadomo toalety zbudowane tam za milion złotych są nieczynne, a ludzie dalej muszą chodzić w przysłowiowe krzaki, czy ponownie mają być za…ne tylko dlatego, że burmistrz Kocemba zapomniała wybudować te toalety zgodnie z prawem i rozumem ? Czy burmistrz w końcu nie zdecyduje, żeby ustawić tam kilka przenośnych toalet i je regularnie opróżniać ?

 

hk
19.05.19