Bez kategorii

Okazuje się, że wobec bezczynności burmistrz Kocemby w kwestii połączeń kolejowych z Lubawki w świat, oraz organizacji przystanku kolejowego w Lubawce sprawą postanowił zająć się przewodniczący rady Pan Michał Ołdak.

Wobec ciągłych pokrętnych tłumaczeń burmistrz Kocemby w sprawach z wiązanych z koleją, przewodniczący rady postanowił by zgłębić swą wiedzę bezpośrednio u źródła czyli w kierownictwie PKP i napisał pismo do prezesa PKP PLK Pana Ireneusza Merchela.

Oto to pismo:

Jak widzimy przewodniczący rady poruszył w piśmie pięć jakże istotnych spraw o których mówią powszechnie mieszkańcy Lubawki. Poniżej mamy odpowiedź władz PKP PLK jaka napłynęła na ręce przewodniczącego:

Widzimy więc, że droga dojazdowa do peronu już dawno mogła być wyremontowana przez gminę Lubawka wspólnie z PKP, pisałem o tym już dawno, jest to zaledwie 60 mb drogi niezbyt szerokiej.

Sprawa remontu peronu być może będzie rozwiązana, gdy zakończy się postępowanie remontu starego peronu, który został uznany za zabytek i zamiast rozbiórki czekać go może generalny remont pod okiem konserwatora zabytków. Co do sprawy przekwalifikowania przejazdów kolejowych to jak widzimy z odpowiedzi trzeba poczekać bo są planowane zmiany zabudowy automatycznych systemów przejazdowych.

A oto poniżej mamy kilka komentarzy osób, którym jak widać na sercu leży dobro sprawnej komunikacji kolejowej.

 

Pani burmistrz umie i nie zawsze pozwać tylko do zdjęć taką jest jej praca

W uzupełnieniu informacji warto dodać, że od nowego rozkładu jazdy (od połowy grudnia) najprawdopodobniej będzie funkcjonować nowe połączenie Jelenia Góra – Kraków, które będzie skomunikowane z motoraczkiem z Lubawki. Pozwoli to na bardzo dogodne połączenie Lubawki i Kamiennej Góry (z jedną przesiadką w Sędzisławiu) z szeregiem miast Górnego Śląska (Gliwice, Katowice, Nysa, Zabrze, Mysłowice) oraz stolicą Małopolski – Krakowem. Więcej szczegółów już wkrótce

W jednym z wywiadów przed kamerami Pani burmistrz Ewa Kocemba stwierdziła, że ma ambiwalentny stosunek do pociągu, jest to dobrze a jak by go nie było też dobrze. Czy tak zachowuje się gospodarz gminy? A ludzie z Lubawki korzystają z tego pociągu, jeżdżąc w dalekie trasy. Sam znam osoby, które kilka dni temu jechały do Szczecina i z powrotem korzystając z naszego pociągu. To jest okno na świat Lubawki. Dobrze, że Pan przewodniczący walczy o cywilizację na tym dworcu bo władze miasta mają to niestety gdzieś. Proponuję rządzącym Lubawką Pani burmistrz i Panu Sławomir Antoniewski zobaczyć jak działa mój lider wśród prezydentów miast Pan Szełemej, który robi w Wałbrzychu cuda, zabiega, walczy, drąży tematy i współfinansuje inwestycje razem z PKP takie jak: remont dworca, peronów, parkingów oraz drogi prowadzącej do dworca w Szczawienku, całkowicie nowy przystanek miasto, obecnie trwa remont budynku dworca głównego. Nie wspomnę już o tym ile dla samego miasta zrobił dobrego.

Mieszkaniec Lubawki W XXI wieku dostęp do regularnej komunikacji kolejowej to standard i w pewnym stopniu wyznacznik normalności oraz gwarant braku wykluczenia komunikacyjnego. To bardzo przykre, że burmistrz Pani Ewa Kocemba ma taki pogardliwy stosunek do pociągów. Zwłaszcza, że lubawski samorząd dostał te pociągi w prezencie i nic w tej kwestii nie robił, choć problemów (technicznych, prawnych, organizacyjnych) przy ich uruchomieniu był ogrom. Reaktywacja pociągów do Lubawki pozwoliła na realne przywrócenie tej miejscowości na mapę turystyczną Polski. W ubiegłym roku (w tym z wiadomych względów nieco mniej) bardzo często można było widywać wycieczki mniejsze lub większe wysiadające bądź wsiadające na przystanku w Lubawce. I tu chodzi nie tylko o PTTK KG lub JG, ale także o liczne grupy turystów z całej Polski. Czy te osoby przyjechałyby do Lubawki, gdyby nie było stałej komunikacji kolejowej? Raczej nie. Warto zauważyć jak Karpacz mocno traci w stosunku do Szklarskiej Poręby jeśli chodzi o dostępność komunikacji publicznej. Dzięki bezpośrednim pociągom do Szklarskiej praktycznie z całej Polski jest ona miejscem łatwo i wygodnie osiągalnym dla turystów. Natomiast Karpacz już od wielu lat czeka na powrót pociągów i warto zauważyć jak wielkim nakładem będzie ten cel najprawdopodobniej osiągnięty. Natomiast Lubawka ma to “za darmo” i nie potrafi tego dobra docenić. 

Lubawka Razem bardzo dobra robota! Cieszy mnie, że chociaż Przewodniczący RM w Lubawce działa w tej sprawie, bo o wielu radnych i burmistrz Lubawki nie da się tego w ogóle powiedzieć. Trzeba będzie stale pilnować tego tematu, bo mamy trudne czasy i teraz niestety wszystko pięknie wygląda w deklaracjach na papierze, a potem może się okazać, że nic z tego nie zostanie zrobione, bo pandemia/ kryzys gospodarczy/ brak środków etc.

Najważniejszym tematem jest teraz remont wraz z zabudową oświetlenia na jedynej, legalnej drodze prowadzącej na perony w Lubawce, która również jest jedyną drogą dojazdową dla służb ratunkowych i technicznych (np. dla PKP Energetyki, jeśli padnie oświetlenie na peronach). Tak więc jej remont jest priorytetem i już nieważne do kogo ona należy czy też będzie należeć (czy to PKP S.A. czy też PKP PLK) – droga ta musi zostać wyremontowana i musi tam pojawić się oświetlenie. Tam panuje po południu o tej porze roku kompletny mrok, same dziury, błoto, walący się płot – strach tam chodzić.

 

Do sprawy wkrótce wrócimy.