Bez kategorii

Obrady ostatniej sesji Rady Miasta Lubawka obnażyły słabe przygotowanie i prowadzenie obrad graniczące z parodią, a do tego mieliśmy kolejny przykład z łamania prawa przez przewodniczącego rady i radcy prawnego urzędu – tak krótko ocenia te obrady mieszkaniec Lubawki.

Frelancer: Co może Pan powiedzieć o odbytej ostatnio sesji rady bo twierdzi Pan, że doszło do jakichś nieprawidłowości ?

Pani Redaktor w związku z trwającą od blisko roku pandemią, na całym świecie wprowadzane są różne rozwiązania prowadzące do ograniczania kontaktów międzyludzkich, których celem jest zapobieganie rozprzestrzenianiu się koronawirusa SARS-CoV-2. O ile sam cel wspomnianych regulacji należałoby uznać za słuszny, to z pewnością niepokojący jest fakt, że często prowadzą one do nadmiernej ingerencji w prawa podmiotowe przysługujące obywatelom. Przykładem mogą być nieprawidłowości przy przeprowadzaniu sesji rad gmin w Polsce. Choć zagwarantowanie jawności ich przebiegu jest w demokratycznym państwie konieczne, to praktyka organizacji sesji rad oraz posiedzeń komisji w rzeczywistości covidowej niejednokrotnie skutkuje znacznym utrudnieniem, a nawet uniemożliwieniem mieszkańcom korzystania z przysługujących im praw. Mieszkańcy nie mają możliwości uczestniczyć w obradach rady, aby móc zabrać głos na sesji.

A wszystko to przez tendencyjne działania przewodniczącego rady. Gdy wszędzie wokół prowadzone są normalne sesje to w Lubawce przewodniczący nadal zarządza tryb zdalny tak sesji jak i obrad komisji. Takie rzeczy to tylko przy tym niezbyt udanym przewodniczącym, który chce ukryć przed mieszkańcami choćby to co się dzieje na posiedzeniach połączonych komisji rady.

Takie prowadzenie zdalnych obrad sesji rady doprowadza do tego, że są trudności z internetowymi połączeniami z poszczególnymi radnymi, połączenia są zrywane i samo głosowanie przebiega w sposób urągający zasadom swobodnego głosowania, gdy poszczególni radni nie mogą spokojnie zagłosować bo tracą połączenie z urzędem. Tak też działo się na ostatniej sesji, co świadczy, że przewodniczący zwołując sesję w trybie zdalnym jest mówiąc szczerze kiepskim organizatorem, ale można podejrzewać, że takie jego działania są tendencyjne, żeby nie spotykać się z mieszkańcami i innymi radnymi oko w oko.

Do tego dochodzi, że przewodniczący nie zna prawa i gdy zarządza przerwę, aby naradzać się z radcą prawnym przynosi to działania ośmieszające tak przewodniczącego jak i radcę prawnego. Nie inaczej było na ostatniej sesji. W tych zdalnych głosowaniach przewodniczący poległ całkowicie, co świadczy, że nie panuje on nad przebiegiem obrad. Gdy źle zliczono głosy w sprawie jednej z uchwał to przewodniczący bezprawnie zarządził reasumpcję głosowania, nie stosując obowiązujących procedur prawnych.

F.: Dlaczego bezprawnych ?

Dokonanie nieuzasadnionej reasumpcji głosowania tzn. przeprowadzenie ponownego głosowania nad tym samym projektem uchwały, czy nawet wnioskiem należy uznać za akt sprzeczny z prawem. Nadto należy zaznaczyć, iż byłoby to uchybienie istotne skutkujące stwierdzeniem nieważności aktu prawnego (uchwały, zarządzenia) podjętego w wyniku reasumpcji głosowania, bowiem za istotne naruszenie prawa należy uznać fakt gdy przed reasumpcją głosowania nie przegłosowano wniosku o przeprowadzenie samej reasumpcji. A mamy do czynienia z faktem, że przewodniczący ogłosił przeprowadzenie reasumpcji głosowania nie poddając pod głosowanie o zgodę radnych na przeprowadzenie reasumpcji głosowania. Czyżby przewodniczący uważał się za jakiegoś lepszego od pozostałych radnych, że nie liczy się już z głosem innych radnych, może wzorem ratusza rośnie kolejny tyran i autokrata ?

Przypomnę, że radca prawny urzędu już dwukrotnie dopuścił do takiej wadliwej reasumpcji i gdy za każdym razem powiadomiłem o tym wojewodę, to jego wydział prawny uznał, że doszło do złamania prawa i należy powiadomić o tym fakcie Regionalną Izbę Obrachunkową. Za takie dwukrotne złamanie prawa przez radcę prawnego powinno to skutkować wnioskiem o jego ukaranie przez samorząd radcowski. Jak widać, gdy ratusz pobłażał jego błędne postępowanie to doszło teraz po raz trzeci do nadużycia prawa do reasumpcji bez zgody radnych.

Pani Redaktor ratusz dopuszcza do takiego postępowania, gdyż i sami mają wiele za uszami. Niedługo zapadnie wyrok w sprawie wyłudzenia pieniędzy z kasy gminnej przez obecnego zastępcę burmistrza, a gdy już zostanie skazany,  to jak stwierdzono w jeleniogórskiej prokuraturze zostaną postawione zarzuty burmistrz Lubawki za ukrywanie tych nadużyć. Jakby tego było mało to także byłej przewodniczącej rady mogą zostać postawione zarzuty, że jako funkcjonariusz publiczny nie powiadomiła organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa przez zastępcę burmistrza, gdy powzięła o tym informacje. Podobna sprawa czeka obecnego przewodniczącego, który stanie przed prokuratorem z podejrzeniem o możliwości popełnienia przestępstwie w trybie art. 231 Kodeksu karnego.

Jak sama Pani widzi, że na tak małą i biedną gminę to trochę za dużo łamania prawa i lekceważenia mieszkańców tak przez gminnych urzędników jak i radnych gminnych. Mało tego, mieszkańcy nie mogą powiadomić radnych o różnych nieprawidłowościach bo na stronie internetowej przewodniczący nie chce zamieścić adresu poczty elektronicznej i numeru telefonu do kontaktu mieszkańców z radą miejską.

Pani Redaktor to już nie jest wstyd, to już jest totalna żenada tak urzędu jak i rady.

 F. Dziękuję za rozmowę.