Bez kategorii

Nie ma to jak w bogatej Lubawce. Burmistrz hojnie obdarza grubą kasą swoich zwolenników. Tym razem przeznacza prawie 180 tysięcy złotych na punkt kasowy usytuowany w lokalu jej zastępcy, który ma zbierać podatki i opłaty gminne.

Tymczasem lubawski ratusz wygląda z tyłu jakby nie miał gospodarza. Ta elewacja prezentuje się tak jak większość budynków w Lubawce. Jak tym burmistrzom nie jest wstyd przed ludźmi, że na wszystko dla siebie mają pieniądze, a żeby poprawić wizytówkę miasta jaką jest ratusz to już ich przerasta i brakuje im pieniędzy. Wystarczyłoby zrobić lekką przecierkę tej tylnej elewacji i choćby na kolor piaskowy pomalować. Znacznie ładniej by to wyglądało i turyści nie wyśmiewali by się z takiej gospodarności włodarzy.

Z jaka łatwością przychodzi burmistrz  rozdawnictwo pieniędzy z podatków mieszkańców i dbanie o kieszeń swoich znajomków przez zlecenia z których ubywa pieniędzy z biedniej gmina a puchnie kieszeń akolitów. Wystarczy spojrzeć poniżej jak lukratywne wynagrodzenie przeznacza burmistrz dla swoich. Punkt kasowy zaczynał działać od ryczałtu od 3 tysięcy miesięcznie, by obecnie dojść do prawie 7,5 tysiąca bo tyle burmistrz Kocemba chce płacić dla punktu w lokalu swego zastępcy. Dodać należy, że ilość wpłat znacznie spadła ponieważ większość mieszkańców reguluje swoje płatności przez bankowość internetową ale wzrasta kasa dla tego punktu.

Jak zaznaczono powyżej, burmistrz chce wydać prawie 180 tysięcy złotych na coś co nie jest tego warte, a tą kwotę należy ograniczyć góra do 120 tysięcy, a pozyskane oszczędności w kwocie blisko 60 tysięcy przeznaczyć na renowację tej tylnej elewacji ratusza.

Ciekawe czy znajdzie się jakiś mądry radny, który napisze krótką uchwałę o przesunięciu w ramach budżetu pieniędzy z punktu opłat na elewację ratusza ?