Bez kategorii

Nawet radni z komitetu wyborczego burmistrz Kocemby nie poparli jej wniosku o podniesienie opłat za wywóz śmieci do 28 złotych za osobę. Radni z klubu radnych Solidarni policzyli wszystkie koszty wraz z ostatnimi podwyżkami na bramie sortowni i uznali, że najwyższą uzasadnioną opłatą może być najwyżej 20 zł od osoby.

Czego innego można było się spodziewać po takiej burmistrz wraz z jej zastępcą,  jak tylko drenowanie kieszeni mieszkańców. Ta dziwna para zamiast zająć się pracą i sprawdzić wszystkie deklaracje jak i ich braku, ze stanem faktycznym na terenie gminy,  to chce na tych co regularnie płacą przerzucić obowiązek zapłacenia za tych co unikają płacenia, a jest to jak sami burmistrzowie przyznali ponad 2 tysiące osób.

Radni po dokładnej analizie uznali, że 20 złotych od osoby miesięcznie zapewni spokojne regulowanie należności za wywóz jak i przyjęcie odpadów komunalnych do sortowni i wystarczy jeszcze, aby pobudować boksy na śmieci w centrum miasta, aby nie szpeciły otoczenia i mieszkańcom nie zatruwały powietrza.

Jeżeli mieszkańców gminy Lubawka jest 10.800 to po 20 złotych miesięcznie daje kwotę 216.000, mnożąc razy 12 miesięcy mamy rocznie z opłat 2.592.000 złotych. Urząd wyliczył i zaplanował w budżecie, że w przyszłym roku wyda na śmieci 1.854.000 złotych, pozostaje więc kwota nadwyżki ponad 700 tysięcy złotych.

Gdyby nadal 2 tysiące osób nie płaciło za wywóz śmieci to: 2000 x 20 x 12= 480.000 złotych, a więc gdyby odjąć te 480 tysięcy od ponad 700 tysięcy, to nadal pozostaje jeszcze ponad 200 tysięcy złotych nadwyżki.

Dlaczego więc burmistrz Kocemba chce łupić mieszkańców po 28 złotych miesięcznie, czyli o wiele więcej niż potrzeba ? Przecież to byłaby kolejna nadwyżka ( 10.800 x 8 x 12 = 1.036.800 ) ponad miliona złotych !!!!!

Na co burmistrz chciałaby przeznaczyć tak duże pieniądze złupione z kieszeni mieszkańców ?

Mamy więc sytuację jasną, opłata 20 złotych od osoby jest najwyższą z możliwych, a jeżeli burmistrz chce mieć w portfelu więcej dochodów to niech zacznie pracować i wyegzekwuje od niepłacących, aby regulowali swe powinności. Czuję, że burmistrz przystąpi teraz do prób (zastraszania, przekupywania, dręczenia, obiecywania, „łamania kręgosłupów”) przeciągnięcia radnych do poparcia jej pomysłu, aby mieszkańcom zafundować wysokie opłaty, a dla burmistrz kasę, którą będzie się rozporządzać czyli jak zwykle marnować.

Zobaczymy co się wydarzy na czwartkowej sesji.