Bez kategorii

Na wczorajszej sesji rady miejskiej w Lubawce moim zdaniem dwa największe prymitywy rządzące gminą Lubawka przypuściły chamski atak na radnego Mariusza Zbrzyznego. A wszystko to tylko dlatego, że ten radny zadaje w imieniu mieszkańców zbyt wiele kłopotliwych pytań dla tych w mojej ocenie mało rozgarniętych osobników.

Burmistrz Kocemba ze swym zastępcą bardzo obawiają się pytań zadawanych przez radnych na sesjach, bowiem relacja z sesji  transmitowana jest przez lokalne telewizje kablowe. A akurat ta para ma kłopoty z odpowiedziami na te pytania, bowiem ich kłamstwa wypowiadane przed kamerami są łatwo weryfikowane przez rzeczywistą ocenę z realiami.

Radny Zbrzyzny wygarnął zastępcy Antoniewskiemu, że w odpowiedziach także tych pisemnych nagminnie mija się z prawdą i celowo wprowadza w błąd pytającego. Jako jeden z przykładów radny przytoczył odpowiedź tego marnego zastępcy na temat dofinansowania wiercenia studni przydomowych, gdyż Antoniewski chciał okłamać wszystkich, którzy wywiercili studnie i teraz występują o dotację, że im się nie należy, gdyż przed wierceniem nie wystąpili do urzędu o zgodę. Takie stawianie sprawy jest sprzeczne z uchwałą, która została napisana przez samą burmistrz Kocembę i zatwierdzona przez radnych, że najpierw każdy musi wywiercić studnię i wtedy z fakturami wystąpić o dotację.

Wtedy to zastępca burmistrza Antoniewski zachował się jak prostak i zwykły cham sugerując, że radny jest od niego mniej wykształcony i odebrał gorsze wychowanie z domu.

To wszystko wypowiedział osobnik Antoniewski, który okradł gminny budżet na dziesiątki tysięcy złotych, oszukał i wyłudził nienależne pieniądze i teraz ma czelność upokarzać i poniżać radnego ? Może dla odmiany zapytamy się tego zastępcy burmistrza jak to było z jego maturą ? Zdał czy kupił ? Może zamieści to świadectwo na stronie urzędu ? A może myśli, że wykształcenie świadczy o inteligencji ? Małpę też można nauczyć wielu sztuczek, będzie uczona, ale czy wtedy można powoływać ją na zastępcę burmistrza ?

W sukurs zastępcy przyszła następna mądralińska, czyli jeszcze chwilowo burmistrz Kocemba, która na pytanie radnego o walący się dom na ulicy Sądeckiej naskoczyła na radnego, że musi z takimi pytaniami zwrócić się do niej na piśmie podając numer domu, numer działki, jakby na tej ulicy był jakiś inny walący się dom. To tak jakby mieszkańcy pytając o walący się dom na ulicy Wodnej w Lubawce musieli podawać numery działki, rok budowy, kolejnych właścicieli itd. paranoja, im już odbija na całego.

Ale w tym szaleństwie jest metoda. Oboje, tak burmistrz jak i zastępcy mają ograniczone wiadomości i ograniczony zasób słów, bo oboje bez specjalnego przygotowania nie potrafią rozsądnie i mądrze odpowiadać i dukają jak ludzie błądzący po ciemnicy. Jeżeli na sesji radni zadają pytania to oni muszą odpowiadać i kompromitować się totalnie, bo z tych ich eeeee, yyyyyyyyy, uuuuuuuuuuu to śmieją się wszyscy już nie tylko w gminie, ale poza nią. A tak chcieliby, aby zmusić radnych do zadawania pytań na piśmie i oni udzielą odpowiedzi na piśmie, a mieszkańcy o niczym nie będą wiedzieć. To jest ich metoda promowania się, przygotować swoje wystąpienia na sesję, mówić co miesiąc po kilka razy to samo, a pominąć sprawy poruszone przez mieszkańców czy radnych, ale gdy w trakcie sesji padną pytania to oni się gubią, bo nie mogą zapamiętać co mówili wcześniej i wtedy ich kłamstwa łatwo wypłyną na wierzch.

To dlatego burmistrz zmieniła dwa lata temu statut gminy, tak, aby dla jej wygody zabronić wystąpień mieszkańców na sesji, bo w telewizji ośmieszyłoby to tą burmistrz, czy choćby nie odpowiadanie radnym na sesji, jak to dawniej bywało. Nie wiem dlaczego rada nie przywraca zapisów statutu gminy z września 2018 roku ? Czyżby po cichu za drobne gratyfikacje ją popierali  ?

Zapraszam wszystkich do obejrzenia sesji w telewizji kablowej lub w internecie i samemu ocenić czy tak powinni się zachowywać ci którzy zostali wybrali do reprezentowania suwerena na urzędzie burmistrza i zastępcy.