Bez kategorii

Minionej doby odnotowano 27 143 nowe, potwierdzone testami przypadki zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, a 367 chorych na COVID-19 zmarło – wynika z danych Ministerstwa Zdrowia z czwartku 5 listopada 2020 r.

Tymczasem premier Mateusz Morawiecki ogłosił w środę kolejne, drastyczne obostrzenia związane z epidemią koronawirusa.

Nowe zasady bezpieczeństwa ogłoszone 4 listopada maja obowiązywać co najmniej do 29 listopada.

  • Nauczanie zdalne także dla klas I-III i przedłużenie nauki zdalnej dla starszych klas do 29 listopada. Ma w tym pomóc dodatkowy bon dla nauczycieli na zakup sprzętu do pracy zdalnej.
  • Teatry, kina, muzea i galerie oraz inne instytucje kulturalne tymczasowo zamknięte
  • Hotele dostępne tylko dla gości w podróży służbowej
  • Zamknięte sklepy w galeriach handlowych z wyjątkiem wybranych, m.in. aptek i sklepów spożywczych

Jak twierdzi premier : „Chcemy zmniejszyć ruch społeczny, chcemy zmniejszyć mobilność społeczną”, premier chciałby protesty przenieść do internetu bo z tego co się dzieje na ulicach to śmieją się nie tylko w Europie, ale i na całym świecie.

A co na ten temat mówi wybitny lekarz ?

Prof. Simon o ryzyku zakażenia na cmentarzu i na protestach: “to jest coś innego”

– Demonstracje odbywają się na świeżym powietrzu i jakieś ryzyko zakażenia jest, niewielkie. Ktoś powiedział, że to się odnosi do cmentarzy, a jedno krytykujemy a drugie nie. Ale proszę zwrócić uwagę, że mowa o innej populacji – tłumaczył prof. Krzysztof Simon, specjalista chorób zakaźnych, ordynator Oddziału Chorób Zakaźnych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu.

Jak mówił gość Iwony Kutyny w programie Onet Rano, nie do końca można porównać ryzyko zakażenia wirusem SARS-CoV-2 podczas ulicznych manifestacji z tym, jakie istniałoby na cmentarzach.

– To jest coś innego – mówił prof. Simon. – Ludzie na ulicach to są młodzi ludzie, którzy nie tolerują tego, co się w tym państwie dzieje. Oni nie walczą z epidemią, oni walczą o wolność. Szczególnie kobiety. Naruszaną przez naszych domorosłych talibów. 70-80 proc. społeczeństwa protestuje przeciwko ciągłym awanturom w tym kraju.

Gość programu Onet Rano pokazywał też, że wiele osób ma dość ciągłych sporów i konfliktów na różnych płaszczyznach. – Cały czas jakieś wojenki prowadzimy. Albo futra i hodowla zwierząt. Komu w okresie epidemii przychodzą do głowy takie pomysły? Albo wojna z Unią Europejską, z której bierzemy leki, przecież ja potrzebuję remdesiviru do leczenia ludzi – dodał.

A poniżej widzimy jak się ma dzisiaj nasz powiat na tle całego Dolnego Śląska.

 

Mamy więc w powiecie kamiennogórskim duży spadek zachorowań i oby już tak pozostało. Wychodzi na to, że niezależnie kto w jakim kraju rządzi to epidemia rozwija się wszędzie wzrastająco. Brak personelu medycznego jest skutkiem jeszcze rządów platformy, która ograniczyła limity na studiach medycznych, a lekarzom i pielęgniarkom poradziła, że jak chcą więcej zarabiać to niech jadą na zachód. No i pojechali.