Bez kategorii

Mieszkańcy ulicy Bocznej w Lubawce czują się oszukani przez władze Lubawki. Nie mieści się im w głowie, że w lubawskim urzędzie brakuje choć jednej osoby, która potrafi czytać dokumenty i mapy, albo że to zastępca burmistrza Antoniewski jest takim ignorantem i celowo okłamuje mieszkańców tej ulicy.

Mieszkańcy ulicy Bocznej od numeru 14 do 24 napisali do lubawskiego urzędu pismo z prośbą, aby urząd zaplanował w budżecie na rok 2022 remont nawierzchni tej ulicy przed ich domami. Remont nie jest tak kosztowny, bo dotyczy wymiany części zniszczonej nawierzchni z kostki oraz likwidacji zapadlisk w których gromadzi się woda po opadach deszczu. Dla dobrej brygady brukarskiej roboty na tydzień, koszty materiałów niewielkie. Ale okazało się, że mieszkańcy tej ulicy być może zaburzyli błogi spokój lubawskich urzędników, którzy żyją w swoim błogostanie i nie za bardzo mają ochotę podejmować jakieś działania, które zmuszały by ich do pracy. Ich szef,  niejaki Antoniewski postanowił ich spławić i radzi im, aby z tą sprawa zwrócili się do władz spółdzielni do której należą przedmiotowe bloki.

Nie do końca jest wiadomym dlaczego Antoniewski tak okłamuje mieszkańców skoro prawda jest zgoła odmienna. Poniżej jest wycinek z map geodezyjnych kamiennogórskiego starostwa z których jasno wynika, że działka na której jest ulica Boczna ( numer ewidencyjny 346 ) w całości należy do miasta, a spółdzielnia ma swoją działkę budowlaną ( numer ewidencyjny 345/2 ) do granicy tej ulicy i nie nawet w kawałku nie pokrywa się z przebiegiem tej ulicy. Zatem spółdzielnia nie ma obowiązku naprawy na swój koszt nawierzchni ulicy, która w całości należy do miasta.

Powyższa mapa pochodzi z serwisu wydziału Geodezji Starostwa Powiatowego w Kamiennej Górze i powstała w oparciu o powiatowy zasób geodezyjny i kartograficzny.  Dlatego zastępca Antoniewski powinien się poduczyć, że należy bazować na zasobach będących odzwierciedleniem stanu rzeczywistego, a nie dla własnych korzyści korzystać z geoportalu ogólnego, który powstaje z map satelitarnych i na tym podkładzie nie są rzeczywiste granice niektórych działek.

Powyżej widzimy jak to wygląda na geoportalu, że ulica biegnie parkingiem na którym stoją samochody, a z map geodezyjnych wynika co innego.  Poniżej na zdjęciu widać jak rzeczywiście przebiega ta ulica, a nie jak twierdzi Antoniewski, że po działce spółdzielni  tylko po to aby urząd mógł pozbyć się problemu.

Co dalej z tą sprawą ? Myślę, że urząd szybko zreflektuje się, że popełnił błąd i wpisze tą ulicę do przyszłorocznego budżetu w celu przeprowadzenia remontu bieżącego. Mieszkańcom przysługuje także prawo złożenia skargi na takie działania zastępcy burmistrza wnioskując, aby w ramach kary przekazał swe jednomiesięczne wynagrodzenie na zakup materiałów i opłacenie robocizny remontu ulicy Bocznej. Miałby nauczkę, że nie wolno lekceważyć mieszkańców i należy dbać o zaspokajanie ich potrzeb.