Bez kategorii

Mieszkańcy bloków usytuowanych przy drodze do parkingu w Miszkowicach są przerażeni sposobem remontu tej drogi. Droga bez kanalizacji, rowów, czy choćby koryt odwadniających spowoduje jeszcze większe zalewanie ich domów i całego otoczenia.

Do tej pory ta droga gruntowa także sprawiała mieszkańcom wielu kłopotów,  bo przy deszczach płynęła nią woda, która spływała na teren ich bloków podlewając piwnice i zatapiając place przed blokami, tak że nie można było przejść suchą stopą. Mieszkańcy opowiedzieli, że w okresach zimowych to przed blokami mieli sztuczne lodowiska, gdy teren był zalany i nocą wszystko zamarzało.

Mieszkańcy na tej drodze kopali poprzeczne rowy, które płynącą wodę kierowały w stronę zabudowań po starym pegieerze, aby wsiąkała w tamte grunty. Obecnie wykonawca robót zasypał te rowy, a w zamian nic innego nie zrobił. Wychodzi na to, że obecnie woda będzie płynąć po asfaltowej nawierzchni bez możliwości odprowadzenia jej do kanalizacji czy rowów, bo mieszkańcy w nawierzchni asfaltowej rowów już nie przekopią.

Widoczna na zdjęciu droga będzie jeszcze podniesiona i wylany zostanie asfalt, a przez to jej poziom znacznie się uniesie i woda będzie miała ułatwiony spływ do piwnic i na teren przed blokami mieszkalnymi.

Dopóki trwają jeszcze prace wstępne,  należało by wkopać w drogę poprzecznie  kilka szerokich koryt, które zbiorą napływającą wodę i skierują ją w stronę zrujnowanych zabudować pegeeru. Tym samym ograniczona zostanie ilość płynącej wody do tych bloków, a także wkopanie kilku koryt betonowych spowoduje, że woda zostanie odprowadzona niżej do rowu istniejącego przy głównej drodze.

Myślę, że radna z Miszkowic powinna w trybie pilnym skontaktować się z mieszkańcami, inwestorem i wykonawcą, aby ustalić sposób rozwiązania tego problemu.