Bez kategorii

Lubawski ratusz zrobi wszystko by zabrać pieniądze które radni przeznaczyli na naśnieżanie stoku narciarskiego i wydać je, na połatanie „finansowych dziur” do jakich oni doprowadzili w finansach gminnych, gminne zadłużenie z odsetkami może wkrótce przekroczyć 20 milionów złotych.

Rozmawiam z mieszkańcem Lubawki na temat budowy naśnieżania stoku narciarskiego w Lubawce.

Co dzieje się na stoku, gdy radni zadecydowali, żeby wybudować na nim system naśnieżania ?

Absolutnie nic się nie dzieje choć upłynęło już tyle miesięcy. Urząd bojkotuje decyzję radnych i nie podjął żadnych działań, aby wydatkować otrzymane prawie 3 miliony złotych na ten cel, czyżby burmistrz godziła się na oddanie tej dotacji, czy może chce te pieniądze wykorzystać żeby wydać je na byle co ?  Zastępca burmistrza Antoniewski( jeszcze zastępca bo w najbliższy poniedziałek kolejna rozprawa sądowa w sprawie wyłudzenia przez niego pieniędzy z gminnej kasy) nie ustaje w działaniach przeciwko budowie naśnieżania na stoku i jak obiecywał na sesji, organizuje spotkanie na temat celowości budowy naśnieżania lubawskiego stoku narciarskiego.

Czy to już będzie koniec marzeń o korzystaniu ze stoku narciarskiego przez cały sezon ?

Jeżeli radni się ugną i dadzą się wziąć na lep propagandy burmistrzowej koterii, że się nie opłaca to stok rzeczywiście będzie nie użyteczny bez śniegu. Zimą mamy wiele dni z niskimi temperaturami i małą ilością śniegu, ale gdy będzie działał system naśnieżania to stok będzie mógł pracować przez prawie cały sezon tak jak ten w Czarnowie czy inne stoki po Czeskiej stronie.

Tymczasem na najbliższy wtorek Antoniewski przygotował teatr dla radnych, bo sprowadzi aktorów-magików, którzy mają poświadczać linię ratusza, że nie opłaca się prowadzić stoku i że do lubawskiego stoku trzeba będzie dopłacać rocznie pół miliona złotych. Wielu pamięta jak burmistrz Kocemba sprowadziła „aktorów”, którzy radnym wmawiali, że gdy im przekwalifikują blisko 150 hektarów gruntów rolnych to oni będą budować centrum logistyczne. Teraz się okazuje, że żadnych inwestorów budowy centrum logistycznego nie było, tylko podstawieni ludzie, żeby burmistrz udawała i promowała się i mogła wydawać gminne setki tysięcy złotych na zmianę planu zagospodarowania, aby właściciel gruntów miał olbrzymie korzyści z tego. Podobnie dzieje się teraz, podstawią jakiś degeneratów, którzy będą mieli za zadanie zniechęcać radnych do budowy naśnieżania na tym stoku. Myślę, że żaden radny nie okaże się impotentem intelektualnym i nie będzie popierał zabranie pieniędzy przeznaczonych na stok i wydanie ich na kolejny idiotyczny pomysł władz z lubawskiego ratusza z przeznaczeniem ich także na przerabianie ścieżki nad zalewem.

Pani Redaktor znalazłem w jednej z książek opis jak to onegdaj bywało w Lubawce, poniżej fragment z tej książki:

„Dzięki budowie tej skoczni Lubawka znalazła się wśród centrów sportów zimowych, co to znaczy dla naszego miasta, dla naszych interesów (…) widzieliśmy ostatniej niedzieli. Sznur długich pociągów niemal bez końca przywoził od wczesnego ranka do Lubawki fanów sportu, którzy częściowo zatrzymali się w mieście, a częściowo w Ullersdorf (Ulanowice). (…) Po zakończeniu zawodów wielki tłum widzów rozlał się po lokalach w Lubawce i Ullersdorf, które szybko się przepełniły”. Zapewne restauratorzy długo wspominali rekordy nie tyle sportowe, co kasowe, osiągnięte przez ich zakłady w takich konkurencjach, jak sprzedane kufle piwa czy porcje golonek lub kiełbas. W sezonie zimowym pod koniec lat 20. Lubawka oferowała jeszcze lodowisko i liczący prawie 4 km tor saneczkowy o nachyleniu 15%, mający swój początek pod wieżą widokową na Świętej Górze. „Miasto i okolice przedstawiają się jako ośrodek sportów zimowych, gdzie każdy według swego życzenia może poświęcić się różnym dyscyplinom zimowym.

Jak Pani może przeczytać, poprzedni mieszkańcy lepiej dbali o wykorzystanie terenu do uprawiania sportów zimowych, było i lodowisko, ale oprócz skoczni atrakcją był 4 kilometrowy tor saneczkowy, który był jeszcze w latach 50 i 60 ubiegłego wieku. Co stoi na przeszkodzie, aby odtworzyć ten tor saneczkowy ? Byłaby to niezła atrakcja. Ale co zrobić gdy ta władza w ratuszu nawet podczas mroźnej zimy nie potrafią przygotować lodowiska choć to bardzo tani koszt jego utworzenia.

Czy tylko sporty zimowe można w Lubawce uprawiać ?

Oprócz uprawiania dziedzin sportów letnich można także wykorzystać stok czy skocznię narciarską do wykorzystania latem. Wystarczy na skoczni położyć igelit i już można skakać także latem, a na stoku można latem ustawić rynny ślizgowe czy kolejki choćby takie jak można zobaczyć w Mladych Bukach po Czeskiej stronie. Możliwości mamy nieograniczone, jedynie mamy ograniczonych radnych i urzędników.

Zobaczymy co będzie się działo po wtorkowym łamaniu radnych, aby przesunęli pieniądze ze stoku i dali je do dyspozycji urzędasów.

Dziękuje za rozmowę.