Bez kategorii

Kto zniszczył bobrom żeremia i tamy koło zalewanej “ścieżki rowerowej”nad zalewem Bukówka ? Jeżeli rękę do tego przyłożył lubawski urząd, to może liczyć na kolejne kary finansowe za niszczenie środowiska. Ktoś dał „Wodom Polskim” znać o tym wandalizmie i w poniedziałek ich pracownicy przyjechali na inspekcję.

Tak jak widać powyżej wygląda obecnie siedlisko bobrów na rzeką Bóbr. Bobrze tamy i ich żeremia ktoś poniszczył, aby obniżyć lustro wody w rzece i żeby woda zeszła z terenu przebiegającej obok ścieżki prześmiewczo nazywanej przez lubawskich urzędników rowerową. Jak widać na zdjęciach niezbyt ładnie to wygląda takie niszczenie naturalnego środowiska i chyba dlatego ktoś powiadomił o tym „Wody Polskie” które przysłały tu w poniedziałek pracowników, aby ocenić zniszczenia. Jak to się skończy nie wiadomo, ale zawsze winien jest takich działań ten kto odnosi z tego korzyści, czy udowodnią że to zostało zrobione na polecenie lubawskiego urzędu ?

Jedna bobrza tama ocalała, ale jak widać na dolnym zdjęciu jej zniszczenie spowodowało by ponowne zalanie tej ścieżki poniżej widocznego na zdjęciu mostku ścieżki nad Bobrem.

Jak bobry potrafią budować można ocenić po tym, że bobrza tama dobrze hamuje przepływ wody, ale powyżej na zdjęciu widać, że po lewej stronie tamy bobry zbudowały przepławkę dla ryb, żeby mogły one swobodnie omijać tamę. Takie bobry a jak potrafią myśleć, w przeciwieństwie do niektórych urzędników z lubawskiego ratusza.

Tak na dzień dzisiejszy wygląda zdegradowany teren po którym przebiega ścieżka, a poniżej można zobaczyć jak będzie wyglądał ten teren po każdych obfitych opadach deszczu i to nie tylko po fali wezbraniowej na Bobrze ale także na skutej spływu wody z pól od strony Opawy i Niedamirowa.

Żadne odwadnianie tego terenu nie rozwiąże problemu zalewania ścieżki i z bobrami nikt nie wygra, bo za miesiąc czy dwa odbudują to wszystko co im zniszczono. Po prostu ten odcinek ścieżki trzeba wykonać jako pomosty drewniane posadowione na palach. Proste i tanie rozwiązanie, a da gwarancję, że nie trzeba będzie co roku tą ścieżkę naprawiać.