Bez kategorii

Kto z lubawskiego ratusza postanowił, aby na opawskiej swietlicy dać zarobić swoim kolejnym znajomkom ? Radni na ostatniej sesji połapali się, że coś tu nie pasuje, że kolejna inwestycja ratusza czyli świetlica w Opawie wymaga dołożenia kolejnych pieniędzy. Tym razem na zakup i montaż tzw. kompensatora mocy biernej.

Na ubiegłotygodniowej sesji rady miejskiej radni dowiedzieli się, że musza podjąć uchwałę o dofinansowaniu kosztów zużycia energii elektrycznej w opawskiej świetlicy i muszą wyasygnować około 20 tysięcy złotych, aby z tego zakupić kompensator energii biernej. A wszystko to związane jest z nowoczesnym system ogrzewania swietlicy pompą ciepła oraz wspomaganiem energią pochodzącą z fotowoltaiki.

Okazuje się, że na fotowoltaice i pompach ciepła wszyscy zarabiają, a tylko nieszczęsny lubawski urząd ponosi straty idące w dziesiątki tysięcy złotych.

Zastępca burmistrza pomieszał pojęcia związane z fotowoltaiką i opłatami za energię bierną, widać ten nieszczęśnik to kompletny dyletant w nawet tak prostej problematyce. Energia bierna występuje w każdej instalacji elektrycznej. Generują ją podłączone do sieci odbiorniki. Nie jest ona zamieniana na pracę jak energia czynna ale jest niezbędna do działania niektórych urządzeń. Z punktu widzenia sieci elektrycznej energia bierna jest szkodliwa. Energię bierną indukcyjną generują odbiorniki wykorzystujące do swojej pracy silniki indukcyjne. Energię bierną pojemnościową generują układy elektroniczne ( oświetlenie LED, falowniki, serwery, komputery, zasilacze UPS itp.) i to kondensatory i dławiki poprawiają sprawność. Tyle tylko, że w takiej instalacji musi pracować dużo silników indukcyjnych, aby wystąpiła konieczność montażu kompensatorów np. kondensatorów. W urzędzie wymyślono żeby dać komuś zarobić na zakupie i montażu kompensatora, czyli zwykłych kondensatorów. Do tych kilkunastu tysięcy dojdą zaraz dodatkowe koszty, a to za analizę, a to za projekt, a to za inspektora, a to za odbiór i dopuszczenie do użytkowania itd. Tymczasem prawda jest taka, że w tej świetlicy jest tylko jeden nieduży silnik w pompie ciepła, który nie wymaga żadnego kompensatora, bo taki kompensator będzie się zwracał po np. 30 latach.

Tak jak powyżej wygląda kompensator. Czyli zwykła szafka z PCV( koszt około 500 złotych) i w niej kilka kondensatorów, które można kupić za sto parę złotych i podpiąć do instalacji w dowolnym miejscu.

Dlaczego więc urząd planuje wydawać kilkanaście tysięcy złotych a może i więcej,  gdy to można było zrobić na etapie budowy, a właściwie wykonując projekt instalacji elektrycznej. Najwidoczniej projektant wyliczył, że nie ma potrzeby kompensacji mocy biernej ponieważ nie ma tylu silników, które wymagały by kompensacji kondensatorami. A jeżeli to projektant zrobił złe wyliczenia i źle zaprojektować instalację pomijając potrzebę montażu kondensatorów to powinien teraz pokryć koszty z własnego ubezpieczenia, które on posiada na wypadek popełnienia takiego babola.

Sprawa będzie miała swój dalszy ciąg ponieważ bez zgody radnych urząd nie będzie mógł wydać pieniędzy na ten cel i miejmy nadzieję, że radni nie dadzą sobie wmówić , że teraz wynikła taka potrzeba, której wcześniej nikt nie przewidział i sami przeprowadzą rozeznanie wśród fachowców nie będących powiązanymi z lubawskim urzędem.