Bez kategorii

Komu przeszkadzało, aby inwestycję nad zalewem Bukówka zrealizował prywatny inwestor, a gmina nie wydała by na nią ani złotówki ? Osobą której to przeszkadzało jest burmistrz Kocemba, która choć jest moim zdaniem niezbyt bystra i nie grzeszy wyobraźnią to chciała „zabłysnąć”. Teraz za jej czyny płacić będą jeszcze nasze wnuki.

Przed laty właściciele ośrodka rekreacyjnego na zalewem Bukówka postanowili zainwestować swoje pieniądze i z pomocą unijnych dotacji zagospodarować teren wokół zalewu Bukówka. Zlecili więc wykonanie projektu zagospodarowania i powstał 20 stronicowy plan zagospodarowania. Widząc zapał inwestora i jego chęć wykonania zaplanowanej inwestycji chciałem jemu pomóc i jeździliśmy trzykrotnie do urzędu marszałkowskiego, do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej(poprzednik Wód Polskich) żeby dograć wszystkie sprawy związane z tą inwestycją. Zaprosiliśmy dyrektora RZGW i tutaj na miejscu uzgodnione zostały miejsca w których mają być plaże i pomosty pływające i sam sposób zakotwienia ich z podłożem.

Jak można zobaczyć na wizualizacji miały być 3 plaże, dwa pomosty ruchome dla sprzętu pływającego i jedno miejsce do wodowania łodzi od strony Paprotek i wiele innych obiektów towarzyszących.

Gdy burmistrz Kocemba zobaczyła te plany zagospodarowania, to postanowiła, że to ona zacznie realizować tą inwestycję, ale oczywiście na koszt gminy, zablokowała więc dalsze działania prywatnego inwestora i oświadczyła, że nie dopuści, aby ktokolwiek inny niż gmina realizował ten pomysł.

Poniżej widzimy jak miały wyglądać pomosty dla sprzętu pływającego i wypożyczalnia, dla tych, którzy nie posiadają swojego sprzętu.

Prywatny inwestor był przewidujący i wiedział, że musi wyjść naprzeciw turystom, którzy chcą dojechać bliżej do wody i zaparkować spokojnie niedaleko od wody na z góry wytyczonych miejscach postojowych. Na tak rozległym terenie zaplanowano powstanie wielu mniejszych i tanich szutrowych miejsc postojowych.

Poniżej na zdjęciu widzimy ile tam jest terenu na którym można wyznaczyć i niewielkim kosztem wykonać zwykłe szutrowe miejsca postojowe, a nie budować  za ponad 700 tysięcy złotych parkingu ponad kilometr od wody.

Nie było planowanej budowy ścieżki rowerowej ponieważ wokół zalewu są wewnętrzne drogi gminne, które zdecydowanie są wystarczające, aby turyści mogli się nimi przemieszczać wokół  tego zbiornika wodnego. Zresztą taka ścieżka rowerowa to raczej powinna biec od granicy z Czechami na grzbiecie Szczepanowskim do Lubawki i dalej do Chełmska Śląskiego. Takie rozwiązanie z czasem umożliwiało by jeżdżenie od Czeskiego Bobru do Skalnego Miasta w Adrspachu.

Powyżej widzimy jak inwestor zaplanował mostek nad potokiem Bachorzyna płynącego od strony Paczynia. Delikatny drewniany mostek, który kosztuje kilka tysięcy złotych, a poniżej widzimy czym nas uraczyła burmistrz Kocemba zamiast tego drewnianego mostka. Zniszczenia środowiska trudne do opisania jakie tam poczyniono, a już same przyczółki to już jakby to miał być most dla ciężarówek, a nie dla pieszych i rowerów. No i ten koszt, drewniany kilka tysięcy złotych, a taki twór około 100 tysięcy złotych.

Gdyby byli mądrzy to wykorzystali by most, który jest poniżej tamy i pod którym dawniej przepływał Bóbr. Ma on 12 metrów długości i można po bokach zamontować wsporniki na których położyć drewniane pomosty i tym sposobem zwiększyć szerokość dla pieszych i rowerzystów nawet do 3 metrów. Koszt przycięcia na wymaganą długość i transport to kilka tysięcy złotych, ale jak widać nikt by na tym nie zarobił to i takiej wersji nie przewidzieli, a może są po prostu niezbyt inteligentni, aby takie coś wykoncypować ?

To byłoby na razie tyle przemyśleń w temacie tej inwestycji nad zalewem, ukazującym bezmyślność burmistrz Kocemby i trwonienie przez nią tyle milionów z gminnego budżetu, które nigdy się nie zwrócą. Zobaczymy co będzie z wykonawstwem dalszego ciągu tych robót będziemy się temu bacznie przyglądać i dokumentować to wszystko co się będzie wyprawiało. Wielkim problem jest to, że prywatny inwestor sam zajmował by się eksploatacją wszystkiego, a burmistrz Kocemba planuje zatrudnianie dodatkowych pracowników i co roku za tą obsługę płacić astronomiczne kwoty.

Swoją drogą, gdyby ktoś z miał kłopoty z mostkiem czy kładką do własnego domu to można podpowiedzieć w gminie, że taki można szybko i tanio pozyskać i ustawić.