Bez kategorii

Jakie przekręty są w dokumentach delegacji służbowych, że burmistrz Kocemba naraża się na odpowiedzialność przed sądem administracyjnym, aby tylko nie pokazać tych dokumentów, albo opóźnić ich ujawnienie ? Połowa dokumentów jest już ujawniona, więc dlaczego burmistrz blokuje ujawnienia reszty ? Są tam jeszcze większe szwindle niż w poprzednich ?

Wydawać by się mogło, że rozsądny urzędnik wie, że musi działać  zgodnie z zasadą praworządności, stosować uregulowania i procedury zapisane w prawnych przepisach Wspólnot. Ma również zwracać uwagę na to, aby decyzje dotyczące praw lub interesów pojedynczych osób posiadały podstawę prawną, a ich treść była zgodna z obowiązującymi przepisami prawnymi.  Dlatego budzi zdziwienie, ze burmistrz Kocemba odmawia ujawnienia drugiej części dokumentów delegacji za poprzednie lata ?

Po tym jak zrobiłem analizę dokumentów delegacji służbowych za okres lat 2018,2019,2020 i znalazłem wiele nieprawidłowości i nadużyć to poprosiłem nadal w ramach informacji publicznej o pozostałe dokumenty z lat 2015,2016,2017. I tutaj mamy niespodziankę, burmistrz nie chce ujawnić tych dokumentów uciekając w wybiegi administracyjne i chce odmówić udzielenia informacji.

Ponownie ośmieszają się przytaczając artykuły kpa na które można się powołać dopiero, gdy jest wydana decyzja administracyjna, ale jak widać to przekracza ich zdolności pojmowania tych spraw.

Sprawa trafi w końcu do sądu administracyjnego i będą tam mieli niezły ubaw z uzasadnieniem burmistrz Kocemby, że informacje z jednych lat mogą być udzielone, a z innych mają być utajnione. Znowu rozprawa w sądzie i znowu kosztami zostanie obarczona gmina tak jak poprzednio, bo burmistrz choć powinna zapłacić z własnej kieszeni to obciąża nimi budżet gminny.

Ale żeby nie mogli utrudniać dalej poznania ich przekrętów finansowych złożyłem im podpisane dokumenty, które będą dla sądu decydującym argumentem do sądowego przymuszenia burmistrz Kocemby, aby ujawniła dokumenty, które są może kompromitujące dla tej kliki.