Bez kategorii

Gminna kasa Lubawki świeci pustkami ? Na dzisiejszym posiedzeniu wspólnym komisji lubawskiej rady były śmieszniejsze momenty niż w niektórych kabaretach. Burmistrz skreśliła z planu wiele inwestycji.

Czująca już na plecach oddech skutków zbliżającego się  referendum , spanikowana burmistrz mobilizuje swoich urzędników, aby pomagali  jej podważać podawane w mediach niewygodne dla niej fakty. Być może apeluje do nich: brońcie mnie, bo jak mnie wywalą to i wy polecicie ze swoich stołków( chyba to jedyne stwierdzenie w którym może się nie mylić ). Dziś także skarbnik gminy zaczęła wtórować burmistrzowej, że jest nieprawdą  iż Lubawka ma 20 milionów długu.

Ale prawda sama się obroni. Oto poniżej fragment z pisma  RIO oceniające I półrocze lubawskiego budżetu.

Jak widzimy RIO podało, że Lubawka na I półrocze 2019 roku ma 13 milionów 603 tysiące zadłużenia i plus zaplanowany deficyt w wysokości 6 milionów 53 tysiące złotych, do tego tegoroczne odsetki od kredytów w wysokości ponad 400 tysięcy złotych. Łącznie to jest już lekko licząc ponad 20 milionów złotych.

Tak burmistrz jak i skarbnik wracały do tego, że burmistrz Kocemba nie zastała nadwyżki gdy obejmowała urząd, bo nigdzie nie jest to zapisane. Ale ich mataczenie w tej sprawie ma krótkie nogi. Wiadomym jest, ze burmistrz nie objęła urzędu od 1 stycznia tylko w trakcie roku, gdy wszystko było płynne, ale wiadomym jest to, ze było prawie 3 miliony nadwyżki w gotówce i blisko 5 milionów zwrotu z pieniędzy unijnych za wykonane prace drogowe i remontów, choćby domu kultury. To z tych pieniędzy burmistrz Kocemba poleciała kupować niepotrzebne nam grunty za ponad 700 tysięcy złotych, za które płacimy do dziś setki tysięcy złotych, a leżą one odłogiem.

Tak więc wystraszone widmem referendum same już nie wiedzą co mają mówić i jak mataczyć, choć dziwię się, że skarbniczka daje sobą tak pomiatać takiej osobie, która nie wiem czy wcześniej odwołają ją mieszkańcy, czy CBA wyprowadzi ją z ratusza w kajdankach ?

Moim zdaniem mataczą, choć poniżej są dokumenty, które same przesyłają do RIO i w których podają ile jest długu i ile mają zamiar jeszcze ich zaciągnąć.

Obecnie są załamane, bo jak sama skarbnik gminna stwierdziła, do tej pory miały dane z ministerstwa i mogły cyferkami zadłużenia lawirować w pewnych widełkach, ale obecnie ministerstwo już nie podaje tych danych i istnieje możliwość przekroczenia limitów, których nie znają, więc wymyśliły sposób, żeby nie narazić się na niebezpieczeństwo przekroczenia limitu i odpowiedzialności za to.

Teraz rozpoczęto w gminie redukowanie zadłużenia przez skreślanie kolejnych inwestycji z zapisanych w budżecie gminnym i tym samym nie zaciąganie na nie kredytów, co ma spowodować obniżenie zadłużenia w bezpieczne dla nich granice, czyli nie narażą się na utratę stołków.

Tak więc burmistrz zdecydowała, że nie będzie naśnieżania stoku, nie będzie małej skoczni narciarskiej, nie będzie chodnika w Miszkowicach, nie będzie dalszego remontu ratusza, nie będzie remontu Miszkowicach, nie będzie wodociągu i kanalizacji na Sądeckiej i Podhalańskiej w Chełmsku Śląskim itd..

Ponadto ta burmistrz nie ma zamiaru wyremontować kina, basenu, naprawiać ulice, chodniki i drogi, ale za to zapowiada dalszą budowę ścieżek rowerowych nad zalewem,  toalety i parkingu w Bukówce. Czy to są priorytety dla gminy, której brakuje wodociągów, kanalizacji, dobrych dróg ?

Ciekawą zagadką jest to, gdzie podziało się grubo ponad 200 milionów złotych, które miała burmistrz Kocemba do swej dyspozycji w kolejnych budżetach  ?

 

Budżety:

2015 –    38 mln 032 tys.

2016 –     38 mln 605 tys.

2017 –     43 mln 700 tys.

2018 –     45 mln 400 tys.

2019 –      47 mln 453 tys.
……………………………………………

Razem     213 mln 190 tys.

Gdzie się podziało te ponad 200 milionów , bo mieszkańcy nie widzą, aby zostało coś dobrze zrobione za takie pieniądze.