Bez kategorii

Dziwi mnie bardzo, po co dzwonią do mnie osoby będące blisko burmistrz Kocemby i usiłują mnie odwieść od dalszego pisania o tym, co dzieje się w ratuszu !!!! Niby dziwią się dlaczego staję po stronie urzędników, którzy wcale tak źle nie są traktowani. Odpowiedziałem jednemu przewrotnie, że założyliśmy związek zawodowy i będziemy bronić mobbingowanych pracowników !!!!

Dlaczego oni uważają, że w ratuszu i jednostkach podległych nie ma mobbingu, skoro pracownicy uważają inaczej ? Dla wielu pracowników mobbing oznacza bezradność, upokorzenie, nadmierny stres. Można śmiało stwierdzić, że to opisywane zjawisko dotyka wielu pracowników.

Można powiedzieć, że mobbing to najbardziej wyrafinowana forma patologicznego zachowania względem pracownika. Polega ono na jego długotrwałym i uporczywym nękaniu lub zastraszaniu. Skutkiem takiego zachowania jest wywołanie u pracownika zaniżonej oceny przydatności zawodowej. Dodatkowo zachowanie mobbera ma na celu poniżenie lub ośmieszenie ofiary, a nawet izolowanie jej z zespołu współpracowników, skierowane przeciwko niemu, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej.

Czegoś się jednak władza przestraszyła, że boi się tego, aby wiadomości o tym, nie przedostawały się szerszego grona mieszkańców. Jednakże twierdzenie tych akolitów, że burmistrz Kocembie nic za to nie grozi, jest z góry skazane na porażkę.

Sprawdziłem jak to odbywa się w sądach i czy naprawdę wójtowie i burmistrzowie mogą się czuć bezkarni. Mam dla takich ludzi smutna dla nich informacje, są karani to takich przypadków jest wiele.

Oto niektóre przypadki dla zobrazowania, że jednak i na takich mobberów znalazł się kij:
………………………………………………………………………………….

Burmistrz Nowych Skalmierzyc  zmierzała do skrzywdzenia i poniżenia pracownic, uznania je za osoby o niskim morale, źle prowadzące się i wyeliminowania z zespołu pracowników – powiedziała w środę podczas uzasadnienia wyroku na byłą burmistrz Nowych Skalmierzyc sędzia Beata Kośmieja. Sąd Rejonowy w Ostrowie Wlkp. skazał Bożenę B. za mobbing wobec trzech pracownic urzędu gminy i wymierzył oskarżonej o mobbing grzywnę w wysokości 15 tys. zł i zasądził nawiązki na rzecz dwóch pokrzywdzonych pracownic w kwotach po 10 i 30 tys. zł.

“Mobbing o zabarwieniu erotycznym”. Prokuratura bada sprawę burmistrza Augustowa, a ten nie rezygnuje

Kaczory: wójt skazany za mobbing. Prawomocny wyrok sądu.

Pracownica Urzędu Miasta Pionki, powiadomiła prokuraturę w Zwoleniu o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na stosowaniu mobbingu wobec jej osoby przez burmistrza Pionek Romualda Zawodnika. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Burmistrza Miasta Pionki polegające na złośliwym i uporczywym naruszaniu praw pracowniczych wobec jednej z pracownic.

Mobbing w Urzędzie Gminy w Mircu. Wójt Marek Kukiełka usłyszał wyrok. Pokrzywdzonym jest… jego partyjny kolega.

Stąporków.  Pracownica oskarża urząd o mobbing  i  żąda 25 tys. zł.  Przed Sądem Rejonowym w Kielcach trwa proces o mobbing w Urzędzie Miasta w Stąporkowie.

“Rażąco naruszył prawo pracy”. Ponad 40 tysięcy złotych dla byłej sekretarki. Zapłaci gmina. Prawomocny wyrok sądu. Wójt Kaczor rażąco naruszył prawo pracy- potwierdził Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Wcześniej winnym uznał go Sąd Pracy w Pile. Sprawę przeciwko wójtowi skierowała jego była sekretarka, która czuła się przez niego poddana mobbingowi.

Wyrokiem Sądu Okręgowego wójt gminy Borki został sazany na zapłacenie  25 tysięcy złotych za mobbing. Z UG Borki odeszło lub zostało zwolnionych 9 pracowników w ciągu zaledwie półtora roku, a w ciągu dwóch lat 21 osób. Część z nich zdecydowała się na pozwy, ale nie mamy informacji, ile spraw toczyło się/toczy w sądach i czego dotyczą. Wójt nie odpowiedział na zadane mailem 17 października rano pytania i nie odniósł się do sprawy.

To tylko kilka wybranych spraw sądowych dotyczących mobbingu ze strony wójtów i burmistrzów na podległych im pracownikach. Jak widać włodarze miast i gmin nie mogą się czuć bezkarnie, bowiem i na nich przychodzi przysłowiowa kryska na Matyska.

Powyżej można zauważyć, że wagowo ciężka jest prawa w Borkach, gdzie w sumie odeszło przez mobbing ponad 20 osób, a więc podobnie jak to się stało w Lubawce.

Z tego co wiem, jedna z pracownic odda sprawę do sądu i ma powołać na świadków kilkanaście osób, co może później przeobrazić się w pozew zbiorowy, a wtedy odszkodowania dla byłych pracowników ratusza mogą dojść do 5 cyfrowych kwot.

Wreszcie tej burmistrz trzeba postawić tamę dla takich działań i zachowań, bo moim zdaniem poczucie bezkarności rozzuchwala ją już do granic wytrzymałości zdrowego rozsądku.

 

hk
02.07.19