Bez kategorii

Dzika prywatyzacja stoku narciarskiego, czy zwykłe złodziejstwo ???????? Władza chce się nachapać przed referendum jak najwięcej, bo jak mieszkańcy odwołają burmistrz to przynajmniej będzie ona mogła kręcić dalsze interesy na mieniu gminnym.

Zastanawiające jest jak to będzie działać ? Opieka nad wyciągiem pozostanie w gestii gminy wraz z opłatami za remonty i energię elektryczną, a pozostała część stoku do zjeżdżania będzie w rękach prywatnych i to oni będą kasę trzepać. Także mała część stoku dla dzieci  ma być sprywatyzowana.

W sumie to jest ponad 3 hektary gruntów za które burmistrz zażądała astronomiczną kwotę 500 złotych rocznie,  już o podatku vat zapomnijmy.

500 złotych za rok.

Tyle to wynosi dochód  z wyciągu za pół godziny jego pracy.

Oto jakie burmistrz wydała rozporządzenie:

Ponieważ znam dobrze burmistrz Kocembe to przewidziałem, że ona w obliczu możliwości przegrania  referendum będzie chciała wykręcić taki właśnie numer. Jełopy myślały, że w gorącym okresie przed referendalnym urządzi się zamieszanie z plakatami, odmową udzielania informacji na temat wyprowadzenia z kasy gminnej setek tysięcy złotych na nagrody i premie i nikt nie zwróci uwagi, że zrobi się numer  ze stokiem narciarskim.

Ale po raz drugi przyłapałem burmistrz Kocembie moim zdaniem na przekręcie ze stokiem, a właściwie wyprowadzenie go z mienia gminnego. Bo po okresie dzierżawy sprzedano by go za bezcen dzierżawcy.

Działka podłużna zaznaczona czarna obwódką  to jest ponad połowa stoku i jest oznaczona numerem działki 680. Działka prostokątna u góry po lewej to jest działka nr 671 z wyciągiem talerzykowym dla dzieci, na niej znajduje się budynek gastronomiczno-hotelowy ze świeżo wyremontowanym dachem oraz z budką kasową przywiezioną  ze stadionu.

Czy już teraz wszyscy rozumieją, że burmistrz Kocemba nie wykonując naśnieżania i blokując jakiekolwiek inwestycje na tym stoku miała chyba już z góry plan,  jak na podstawione osoby przejąć stok we władanie ?

Pozostałe kwestie rozwinę dopiero gdy radni wypowiedzą się na ten temat, bo nie wiem jeszcze którzy z nich są zamieszani w ten przekręt. Jeżeli radni na najbliższej sesji nie zablokują tego zarządzenia trzeba będzie powiadomić organa ścigania, bo być może mamy kolejna aferę korupcyjną w naszej gminie.

Podobna sprawa wyjdzie na zalewie Bukówka, gdy gmina będzie wydawała dziesiątki milionów to wybrańcy będą napychać kieszenie podobnymi kwotami.

PS

Gdyby burmistrz Kocemba nie została w referendum odwołana, to będę chyba musiał założyć Gminne Biuro Śledcze, tyle tych przekrętów wychodzi na jaw, że i kilku pomocników trzeba będzie dobrać.