Bez kategorii

Do końca lutego miał być złożony pozew sądowy przeciwko wykonawcy remontu stadionu w Lubawce z żądaniem usunięcia wszelkich wad. Mamy wrzesień pozew nie został złożony. Kto wziął łapówki za stadion i kto teraz blokuje domaganie się wykonania ponownego remontu, zgodnego z pierwotnym projektem ?

Na ostatniej sesji można było usłyszeć, że pozew jeszcze nie został złożony. Być może wkrótce będzie złożony, ale z tego co usłyszałem to wyjdzie z tego wielka lipa.

Ponoć w pozwie chcą żądać od wykonawcy naprawę , ale nie wiadomo czego, bowiem nie można żądać, aby wykonawca dokonywał naprawy tak jak chce inwestor.

W ratuszu wymyślono sobie, ze wykonawca ma naprawiać według drugiej wersji opisanej przez biegłych w ekspertyzie.

Wyjdzie z tego wielkie g…o, stracone zostaną pieniądze wniesione jako opłata sądowa.

Żądanie może być jedno, naprawa ma zostać wykonana do stanu jaki był przewidziany w projekcie i mają zostać wbudowane jakie były zaprojektowane.

Wykonawca ma wywieźć ta całą glinę, którą nawiózł pod murawę i wykonać drenaż zgodnie z projektem. Natomiast „mądrale z ratusza” chcą nam zgotować remont bez usuwania gliny, jedynie wykonywanie melioracji takimi rowami jak melioruje się łąki i pastwiska.

Kto się tak boi domagać się od wykonawcy należytego wykonania prac zgodnie z umową ?

Kto miesza ?

Kto boi się oddawania łapówek ?

W dodatku urząd posiada pismo wykonawcy, że wypowiedział warunki gwarancji, więc teraz zamiast domagać się napraw, należy odstąpić od tej umowy z winy wykonawcy. Trzeba zlecić innej firmie wykonanie prac remontowych w zastępstwie wykonawcy, a od niego domagać się zwrotu otrzymanego wynagrodzenia.

Dodam, że w podobnej sprawie w Jeleniej Górze, tamten wykonawca wystraszył się, że na jego koszt inna firma to zrobi i szybko wykonał nową murawę zgodnie z projektem.

Nie tylko murawa jest do wymiany, ale także część lekkoatletyczna. Na zdjęciu widzimy odwodnienia liniowe i stojącą wodę na części do lekkiej atletyki. Jakim idiotą trzeba być, żeby nie widzieć, że ta część została zrobiona za nisko i woda z niej nie spływa do odwodnieni liniowych.

Nawet taka osoba jak kierownik Michno, powinna umieć posługiwać się niwelatorem, więc należy nim pomierzyć o ile za nisko zrobiono tą część i ile trzeba podnieść, aby było zgodnie z projektem i aby woda mogła spływać bez problemów.

Zapytam po raz kolejny, kto wziął łapówki za ten stadion i dlaczego burmistrz Kocemba osłania tą/te osoby ?

 

PS

Dziękuję za zainteresowanie tym tematem  i za pytania o wykonanie jakich prac chce urząd się sądzić ?

Już kiedyś opisywałem, jakie warianty opisali eksperci, żeby ratować tą murawę.

Wariant I
Eksperci wyraźnie stwierdzili, że bezwzględnie należy zebrać całą warstwę wegetacyjną murawy, czyli darń i ziemię
pod nią. Następnie usunąć całą warstwę filtracyjną, która w chwili obecnej stanowi membramę nie przepuszczającą
wody do gruntu poniżej. Koszt wykonania tego to około 700 tysięcy złotych.

Wariant II

Drugi sposób to po zdjęciu darni i ziemi tą warstwę gliniastą ciąć koparką łańcuchową i w to miejsce sypać płukany piasek ze żwirem, wykopy trzeba robić co 3 metry. Koszt ok. 300 tysięcy złotych i będzie jak melioracja na łąkach. Wstyd, wydane miliony, żeby teraz robić dodatkowo polną meliorację, taki los zgotowała burmistrz Kocemba naszemu stadionowi. Od budowy funkcjonował dobrze przez lat 80, a ta burmistrz zniszczyła go w rok.

Wariant III

 Trzeci sposób, robienia otworów i sypania w nie piasku drenażowego jest nie do wykonania, ponieważ ekspert stwierdził, że żadna firma tego nie zrobi, bo poniszczą sobie maszyny. Za dużo z tą pospółką nawieziono kamieni i to te kamienie mogą uszkodzić sprzęt. Zresztą, tak trzeba by robić przez lata i mogło by kosztować drożej niż wymiana wszystkiego.

Jest jeszcze szereg innych niedoróbek, które ma wykonawca usuwać, ale jak to wyjdzie to nikt nie wie. Po słowach burmistrz Kocemby, jej radczyni prawnej i radnych- akolitów można wywnioskować, że bardziej się oni martwią o to, aby wykonawca za dużo nie wydał pieniędzy na usunięcie fuszerek niż dbają o interes gminy.