Bez kategorii

Dlaczego władze Lubawki są tak mało gospodarne, a wręcz po prostu rozrzutne ? Gdy mają wydawać własne pieniądze to są sknerowaci do tego stopnia, że pieniędzmi publicznymi opłacają własne zachcianki. Nawet na przesyłkach pocztowych rocznie tracą dziesiątki tysięcy złotych, a mogli by zaoszczędzić i te pieniądze przeznaczyć choćby na sport w gminie.

Na ostatniej sesji padło pytanie ze strony jednego z radnych jak dostarczane są decyzje o wymiarze podatku na ten rok dla mieszkańców gminy. W odpowiedzi usłyszał, że  dostarczane są w różny sposób, ale najczęściej pocztą. Jednak nikogo nie interesuje jakie to są koszty i jak można je ograniczyć. Żeby poznać z jakimi kwotami mamy do czynienia trzeba zajrzeć do wyliczeń, które pokażą ile wydaje się na dostarczenie mieszkańcom różnych urzędowych decyzji. Jak się okazuje są one niemałe.

Widzimy zatem, że w latach 2019-2020 wydano ponad 120 tysięcy złotych na przesyłki pocztowe z czego koszty ich dostarczenia na terenie gminy Lubawka przekroczyły ponad 51 tysięcy złotych.

Na rok 2021 zapewne można prognozować podobną kwotę z tym, że teraz dojdzie dodatkowo być może i 30 tysięcy złotych. Dlaczego tyle ? Podniesiono opłaty za śmieci, a żeby to było skuteczne to każdy mieszkaniec musi być powiadomiony osobiście i musi podpisać zwrotne potwierdzenie, że takie zawiadomienie otrzymał. Jeżeli na terenie gminy trzeba powiadomić o podwyżce ponad 3 tysiące mieszkańców to jeżeli koszt poleconego ze zwrotką przekracza 8 złotych to łatwo policzyć, ze cała operacja będzie kosztowała około 30 tysięcy złotych bo przyjąć trzeba, że 10% listów będzie jedynie awizowana i nie zostanie odebrana to urząd za zwrot listu zapłaci podwójnie.

Dlaczego więc nikt w ratuszu nie pomyślał, żeby zaoszczędzić trochę pieniędzy i usprawnić doręczenie pism i nie wynajęto jednej osoby czy dwóch, które otrzymały by po np. 3 złote od dostarczonego listu i odebranie potwierdzenia na liście i w ten sposób w budżecie gminnym została by pokaźna kwota, którą można byłoby przeznaczyć choćby na sport dla dzieci. A pozostaje jeszcze sprawa dostarczania przesyłek urzędowych na terenie gminy w ciągu roku, tu także można wiele zaoszczędzić. Żeby ubiec ratuszowych krytyków, że byłyby kłopoty z zorganizowaniem takiej pracy to muszę pokazać im, że w lubawskim ZGM mieli podobne dylematy i podobną ilość listów do wysłania, ale tam znalazła się mądra osoba i zdecydowała, aby za 2,3 tysiąca z groszami jedna osoba dostarczyła listy do rąk własnych odbiorców na terenie gminie Lubawka.

Jak widać powyżej,  ZGM wydał 2,3 tysiąca złotych, aby zaoszczędzić dziesiątki tysięcy, dlaczego tego samego nie robi lubawski urząd ? Czyżby myślenie ich bolało ?