Bez kategorii

Dlaczego burmistrz Kocemba nawet w udzielanych wywiadach nie mówi prawdy, tylko stosuje przeinaczenia i kłamstwa ?

Ostatnio burmistrz nagrała swój kolejny wywiad ze z góry przygotowanymi przez nią tematami, które chciała by wykorzystać na swoją obronę, chcąc zatrzeć złe wrażenie jakie odczuwają mieszkańcy gminy słysząc jej kolejne wypowiedzi na sesjach, czy też w publicznych wystąpieniach.

Ponownie 15 listopada na stronie internetowej urzędu ukazał się wyreżyserowany wywiad zawierający nieprawdy, półprawdy i g…o prawdy.

 Oto transkrypcja fragmentu wywiadu, który nagrała burmistrz Kocemba i umieściła go na stronie internetowej urzędu:

„ I jak ktoś mi mówi że parking jest nie w tym miejscu,  to ja tego kogoś się pytam dlaczego nie zaproponowałeś w innym miejscu tego parkingu , to i tak jest to najbliższej możliwa lokalizacja tego parkingu dla tego zagospodarowania Bukówki jaki można było sobie zrobić , a trudno sobie wyobrazić realizowanie czegokolwiek nad Bukówką turystycznie bez możliwości zostawienia bezpiecznie samochodu na parkingu. Ten parking jest zlokalizowany w linii prostej gdzieś około 30 metrów , a drogami 400 do 500 metrów. Uważam, że nie ma plaży czy wody w Polsce gdzie można by było wjechać bezpośrednio do wody samochodem. To Bukówka jest ewenementem w tym zakresie,  Bukówka jest specja i następny cud czy następna rzecz niemożliwa do zrealizowania to była właśnie napisanie projektu, startowanie w konkursie „

W tych kilku zdaniach burmistrz postanowiła dokonać manipulacji opinią publiczną przedstawiając niewłaściwe dane.

Ten parking to nawet radny Ptaszkowski nie nazwał by „chałą” bo było by to za delikatne określenie, to jest po prostu ponad 700 tysięcy złotych, które burmistrz Kocemba zmarnowała na głębokim mówiąc kolokwialnie „zadupiu”. Pieszo do wody nie jest 30 metrów jak to przedstawia burmistrz, a idąc skrótem po wale, aby dojść do plaży trzeba przejść kilkaset metrów i to musiał by turysta cały sprzęt targać na swych plecach.

Z kolei idąc drogą, trzeba nadłożyć dwa razy tyle drogi co pieszo, a kłamstwem jest to co mówi burmistrz Kocemba, że drogą jest 400-500 metrów, aż dziwne, że sama tego nie wie, albo udaje że nie wie, bo jej teraz po prostu jest wstyd za ten parking.

Postanowiłem udowodnić burmistrz Kocembie kłamstwo i zerując licznik w samochodzie ruszyłem drogą na plaże nad wodą.

Ruszamy z parkingu i poruszamy się gminną drogą pełną dziur i kolein, którą widzimy na zdjęciu poniżej. Przejeżdżamy rów, który jest przekopany w poprzek tej drogi, aby spływające tam wody opadowe odprowadzić w stronę po pegierowskich zabudowań, inaczej ta woda zalewała niżej położone domy.

Łatwiej jest, gdy już dojedziemy do drogi głównej i po asfalcie docieramy nad wodę w miejsce gdzie są wodowane łodzie i gdzie obok plażują turyści. Po dojechaniu na miejsce licznik wskazuje, że przejechaliśmy 1200 metrów.

Dlaczego więc burmistrz kłamie, że to jest 400-500 metrów, gdy innej drogi nie ma, a jedyna drogą trzeba przejechać 1200 metrów  ?

Z kolei żeby zwodować łódź koło Paprotek to aby tam dojechać z parkingu trzeba przejechać ponad 4 kilometry.

Burmistrz Kocemba kiedyś tłumaczyła jak to ma się odbywać. Turyści mają podjechać nad wodę zwodować łódź i samochodem z przyczepą pojechać na parking, tam zaparkować i ponownie wrócić nad wodę, czyli przejść te 1200 metrów taszcząc pozostały sprzęt potrzebny do pływania. Taka operacja może potrwać do 45 minut i powracający turysta z tego parkingu może już nie zastać swej łodzi czy jej wyposażenia, no chyba, że burmistrz zapewni ochronę ?

Czy dojście do Paprotek przez te 4 kilometry i później ponowny powrót zachęci turystę, aby ponownie tu przyjechać.

Na zdjęciu powyżej widzimy plażę od strony Bukówki. Burmistrz Kocemba zaprojektowała kolejny parking, który będzie w samej Bukówce i obok tego parkingu ma powstać kolejna toaleta dla turystów.

Tu mamy jeszcze gorszą sytuację. Parking z toaletą będzie wybudowany w samej Bukówce w odległości 1900 metrów od tej plaży widocznej na zdjęciu powyżej. Czy ktoś zdąży dobiec do toalety mając do przebiegnięcia przez las prawie 2 kilometry ? Czy ktoś będzie chciał nosić sprzęt do wypoczynku nad wodą gdy będzie musiał nosić wszystko taki kawał drogi ? W dodatku to jest pod górkę i z górki, a więc zamiast wypoczynku kolejne trudności w razie choćby załamania się pogody.

Czy ktoś normalny projektuje taką „chałę” ?

To co burmistrz zaprojektowała kosztuje ponad 6 milionów złotych i chwaliła się, że pomagała jej w tym wychwalana przez nią pod niebiosa  szefowa jej partii, niejaka Krawczyk. Z kolei co najmniej drugie tyle mają kosztować pozostałe inwestycje, czyli kolejny parking, toalety, szopa biesiadna, reszta ścieżki rowerowo- pieszej, która jako szutrowa zamiast asfaltowej już jest powszechnym pośmiewiskiem i świadectwem stanu umysłów tych platformianych intelektualistek.

Żeby było śmieszniej to burmistrz nie kazała projektować żadnego kąpieliska, czy przystani wodnej. Dlaczego ?

Czekamy na kolejne wywiady burmistrz Kocemby w których kompromituje się ona kompletnie i chciało by się zawołać: chcemy więcej toalet i parkingów, ale akurat nie nad zalewem, a w Lubawce i Chełmsku Śląskim, bo mamy XXI wiek, a nie posiadamy choćby jednej publicznej toalety dla turystów. A to wszystko nad tym zalewem chcieli zrobić prywatni inwestorzy za swoje pieniądze i prowadzić później eksploatacje tego, burmistrz Kocemba to zablokowała. Czy może chodziło o to, że prywatni inwestorzy nie dali czegoś komu trzeba ?

Wstyd dla takiej burmistrz, wielki wstyd.