Bez kategorii

Czyżby u posłanki Iwony Krawczyk prywata była ważniejsza niż dobro naszego regionu ?

Czytelnicy powiadomili mnie, że posłanka Krawczyk zajmuje się prywatą, zamiast interpelować w sprawach nas dotyczących.

Sprawdziłem to o czym mi napisano i okazało się, że to jest prawda. Posłanka Krawczyk alarmuje ministrów obrony, a także sportu, że jej syn nie będzie mógł grać w siatkówkę w dotychczasowym miejscu,  gdyż jego klub będzie musiał szukać innej sali treningowej.

Interpelacja nr 28665

do ministra obrony narodowej

w sprawie użyczenia nieruchomości we Wrocławiu przy ul. Krupniczej 15 – bazy treningowej KS Gwardia Wrocław

Zgłaszający: Iwona Krawczyk

Data wpływu: 06-01-2019

Wrocław, 06.01.2019

Szanowny Panie Ministrze,

jedyną bazą sportową Klubu Sportowego Gwardia Wrocław jest nieruchomość położona we Wrocławiu przy ul. Krupniczej 15, stanowiąca działkę nr 54, AM-24,
obręb Stare Miasto, o powierzchni użytkowej 4975 m2, będąca własnością Skarbu Państwa – Agencji Mienia Wojskowego.

 

 

Dalej posłanka Krawczyk wyłuszcza swoje zdanie na ten temat, ale to wszystko nosi charakter prywaty, bowiem to syn posłanki gra tam w siatkówkę, czyli mamy działania w interesie rodziny posłanki, a takie działanie nie stawia jej w korzystnym świetle.

Przypomnę tej posłance, że gdy była radną w sejmiku dolnośląskim to
w mojej ocenie, z tym swoim sztucznym uśmiechem na twarzy promowała się na naszym terenie, obiecując nam rozwój bazy dla skoczków narciarskich i zagwarantowanie funduszy dla trenera tych skoczków. Czego to ona nie obiecywała, a skończyło się tym, że wpływając na burmistrz Kocembę doprowadziły do tego, że doszło do zapaści w dziedzinie sportów i to nie tylko zimowych.

Gdy obecna posłanka była jeszcze prezesem strefy ekonomicznej
to także kierowała się prywatą, tworząc ze strefy prywatny folwark
i zbudowała tam sobie luksusowy apartament zwanych przez mieszkańców gabinetem uciech prezesowej.

Także pociągi powróciły do Kamiennej Góry i Lubawki dopiero wtedy, gdy Krawczyk przestała pracować w urzędzie marszałkowskim, co ośmiesza ją całkowicie i widać wyraźnie, że chyba nie chciała działać
w tym kierunku dla dobra naszego powiatu.

Teraz ma pretensje, że właściciel obiektu, czyli Agencji Mienia Wojskowego, która ma inne plany dla tego obiektu. Jeżeli wojsko dla obniżenia kosztów likwiduje szereg koszar, magazynów i tym podobnych budowli, to dlaczego ma utrzymywać taki obiekt ?

 

Czy tylko dlatego, że gra tam syn tej posłanki ? Jakie to jest w mojej ocenie prostackie  myślenie  i działanie !

 

hk
13.01.19