Bez kategorii

Czy w gminie Lubawka panuje bezhołowie ? Moim zdaniem jest to pytanie retoryczne !!! Bowiem w mojej ocenie mamy do czynienia nie tylko z bezhołowiem, ale także z nepotyzmem, niegospodarnością, nieuczciwością itd. Jacy ludzie żądzą gminą Lubawka ? Próbował to zrozumieć radny Piotr Wiktorowski i zapytał o to w swej interpelacji.

Grudzień 2003 roku. W gabinecie szefa Komisariatu Policji w Lubawce pojawiają się Mirosław F., Radosław W. i Łukasz O., podejrzani o próbę rozboju. Nie są jednak zbyt rozmowni. Funkcjonariusze, w tym przyszły radny Sławomir Antoniewski, nie zamierzają specjalnie użalać się nad losem zatrzymanych. W ruch idą… policyjne pałki! Mężczyźni bici po łokciach, pośladkach i udach, mówią w końcu to, co chcieli usłyszeć mundurowi. Tyle, że sprawa trafia do sądu.

Wyrok zapada w październiku 2008 r. Zdaniem sędziego Wojciecha Bąka, oskarżeni policjanci rzeczywiście użyli przemocy przeciwko zatrzymanym. Ale ponieważ leczenie obrażeń Mirosława F., Radosława W. i Łukasza O. nie trwało dłużej niż 7 dni, kwalifikuje czyn jako występek i warunkowo umarza postępowanie karne na rok. Obaj policjanci mają wpłacić po 500 zł na rzecz Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i pokryć koszty procesu.

– Ludzie mnie znają, znają też przestępców, których biłem. Wiedzą, kto zachował się słusznie, a kto mniej słusznie – mówi w rozmowie z Fakt24 Antoniewski, z dumą przyznając, że służył w policji przez 20 lat. Dodaje, że o incydencie na komisariacie „wiedział nawet wojewoda”.  

Proszę zwrócić na słowa dzisiejszego zastępcy burmistrza Antoniewskiego, żadnej skruchy, że bił bezbronnych ludzi, aby wymusić zeznania jakie jemu pasowały, jeszcze uważa, że zachował się słusznie. Czy tak nie mówią najgorsze chamy, pozbawione wszelkiej moralności ?

Sprawa ciągnie się już od lat, a dotyczy obecnego zastępcy burmistrza Sławomira Antoniewskiego, który wobec długotrwałej choroby burmistrz Kocemby rządzi gminą Lubawka. Jak to czyni, to mogliśmy zobaczyć na podstawie jego wypowiedzi na ostatniej sesji Rady Miasta Lubawka, gdy nawet do niego nie docierało, że ma odpowiadać na pytania radnych, a na co dzień możemy zobaczyć naocznie na terenie całej gminy, jak i tego co jest realizowane, a właściwie, że brak jest jakichkolwiek znamion porządnego zarządzania gminą.

Radny Piotr Wiktorowski złożył w tej sprawie do burmistrz Kocemby stosowną interpelację:

Oto jaką otrzymał odpowiedź:

Każdy widzi jaką pokrętną odpowiedź radny uzyskał.

Już na wstępie potwierdzono, że w przypadku warunkowo umorzonego postepowania taki radny traci mandat z mocy prawa, a uchwał rady ma tylko charakter deklaratoryjny.

Sprawą radnego Antoniewskiego zainteresował się także dziennik Fakt24:

Kto ma rację? Fakt24 poprosił o komentarz eksperta. – Okres próbny warunkowego umorzenia kary wynosił rok od uprawomocnienia się wyroku. Od kwietnia 2010 r. Antoniewski w świetle prawa jest osobą niekaraną. Osobną kwestią pozostaje sprawa sprawowania mandatu w tamtym okresie i wypłaty diet – tłumaczy nam dr Sebastian Kozłowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Politolog przyznaje, że aby udowodnić czy doszło do wyłudzenia diet, trzeba sprawdzić czy przepis o utracie prawa wybieralności obowiązywał już w 2008 r. – Trzeba byłoby też udowodnić radnemu, że swój wyrok umyślnie zataił, aby wyłudzić dietę – podsumowuje ekspert.

Mamy tutaj do czynienia z oszustwem i wyłudzeniem ponieważ radny Antoniewski ukrył fakt, że zapadł wyrok i ten wyrok na nim ciąży, powodując z mocy prawa utratę mandatu radnego. Jakoś do dnia dzisiejszego ten radny nie przedstawił dokumentu w którym informuje ówczesną radę o zapadłym wyroku i utracie mandatu.

Dlaczego tak zrobił ? Cel miał tylko jeden, jako były już funkcjonariusz policji dobrze wiedział, że popełnia przestępstwo, ale parcie na kasę gminną było silniejsze i zataił ten wyrok przed wszystkimi, ktoś rozpuścił plotkę, ze to prokuratura umorzyła postepowanie w sprawie tego pobicia i tym sposobem oszukano wszystkich.

Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji ponieważ ten radny po wyłudzeniu nie należnych mu diet, zapragnął zostać burmistrzem Lubawki startując w wyborach przeciwko ówczesnemu burmistrzowi. Co by wtedy było, gdyby ówczesny burmistrz wiedział o tej sprawie i miał kopię tego wyroku ? Ten radny został by mówiąc kolokwialnie „rozjechany”, lecz dzięki zatajeniu nie musiał wtedy jeszcze odpowiadać za swe wyłudzenia.

Sprawę ujawniłem na początku 2017 roku na sesji rady miejskiej, lecz nie było mi dane dokończyć wypowiedzi, ponieważ przewodnicząca rady na polecenie burmistrz Kocemby przerwała mi wystąpienie, żeby do opinii publicznej nie dotarły tak kompromitujące fakty. Sprawa wyłudzenia tych diet zagrożona jest sankcją do 8 lat pozbawienia wolności, więc przedawnienie tej sprawy nastąpi dopiero po 15 latach, czyli w 2023 roku. Będzie oliwa sprawiedliwa.

Przeciwko obecnemu zastępcy burmistrza Antoniewskiemu toczy się kilka dochodzeń prokuratorskich, ale tak naprawdę to kłopoty zacznie on mieć po zmianie burmistrza. Bowiem to burmistrz musi wystawić nakaz zwrotu wyłudzonych diet z odsetkami(dziesiątki tysięcy złotych) oraz złożyć wniosek do prokuratury o ściganie go za wyłudzenia, bo burmistrz jest tym przedstawicielem władzy wykonawczej, która jest stroną pokrzywdzoną i ona ma prawo i obowiązek dokonać takiego zgłoszenia.

Dlaczego burmistrz Kocemba tego nie czyni ? Przecież gdy on „wyleci” to wtedy posypie się ten cały układ władzy w lubawskim ratuszu. Zamiast żądania zwrotu pieniędzy wyłudzonych z gminnego budżetu burmistrz obsypywała tego swojego radnego ubiegłej kadencji profitami finansowymi, wszak setki tysięcy złotych zostało wypłacone z gminnej kasy za przyjmowanie opłat w lokalu należącym do ówczesnego radnego Antoniewskiego, a obecnie mianowała go nawet swoim zastępcą.

Czy mieszkańcy chcą, aby taka osoba jak zastępca burmistrza Anotoniewski rządziła naszą gminą ?

Jest sposób na odsunięcie jego od pieniędzy gminnych. Odwołując w referendum burmistrz Kocembę, odwołamy automatycznie jego, ponieważ od poniedziałku po referendum nie będą mieli prawa wstępu do gabinetów. Wtedy komisarz i później nowy burmistrz zarządzą przeprowadzenie audytu w sprawie różnych wydatków tej „koterii”.