Bez kategorii

Czy przez koronawirusa powrócą zapomniane już od dziesięcioleci widoki w sklepach ? W wielu miastach dochodzi do panicznych zakupów na wyrost. Handlowcom sprawdzają się marzenia, że towar z ich sklepowych półek znika w mgnieniu oka !!!!

Zapewne takie widoki jak powyżej już nie powrócą, ale dziś w niektórych miastach półki sklepowe zaczęły świecić przysłowiowymi  pustkami.

Puste półki i długie kolejki do kas – tak wyglądają hipermarkety w wielu regionach kraju, a wszytko to po tym jak zaczęła krążyć pogłoska, że – ze względu na zagrożenie koronawirusem – w najbliższych godzinach sklepy wielkopowierzchniowe mają zostać zamknięte. Choć władze podkreślają: to tylko plotka, to Polacy znając prawdomówność wszelkich władz zaczęli dbać o zapewnienie sobie zapasów na mogące nadejść trudne dni.

Ryż, mąka, najtańsze konserwy, mleko z długim terminem przydatności do spożycia, papier toaletowy, a nawet spirytus. Wczoraj wieczorem takich towarów w wielu sklepach zabrakło, ale po nocnych dostawach w większości sklepów towary znów pojawiły się dziś na półkach.

Polska produkuje żywność ponad swoje potrzeby, podstawowych produktów, takich jak mąka, mięso, mleko, jaja, warzywa nie zabraknie – powiedział PAP minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

“Wykup żywności w sytuacji jakiegoś zagrożenia ma miejsce w każdym kraju. Ludzie nie wiedzą, jak się zachowa się rynek, czy sklepy będą działać i jak długo trzeba będzie ograniczać zakupy. Gołe półki zdarzają się też w supermarketach w Berlinie, gdzie wykupiono wszystko” – zaznaczył minister.

Ludzie w Polsce z obawy przed koronawirusem też kupują żywność, przede wszystkim to, co się nie psuje, ale – jak mówił – to jest chwilowe. “Kanały zaopatrzenia są takie, że brakujące produkty zostaną dowiezione do sklepów, bo produkcja żywności w Polsce jest na wysokim poziomie i są zapasy, więc nie spodziewam się dramatycznych sytuacji” – przekonywał Ardanowski. Tłumaczył, że zakup większej ilości żywności jest dość racjonalną decyzją, bo dzieci będą teraz w domu, będzie więc potrzeba większej ilości jedzenia. Trzeba będzie przetrwać dwa tygodnie, może lepiej mieć produkty w domu, niż biegać po sklepach. Zdaniem ministra nie należy jednocześnie popadać w przesadę. “Choroba związana z koronawirusem minie i co wtedy? Będziemy wyrzucać żywność, którą nakupowaliśmy bez opamiętania ? ” – pytał.

Zapowiada się, że po tym jak minie zagrożenie epidemiczne to sklepy później mogą świecić pustkami, bo będą wyjadane zapasy zgromadzone na czas zagrożenia. Oby to nastąpiło jak najszybciej.