Bez kategorii

Czy można wierzyć władzom Lubawki, że referendum to jest kosztowna sprawa i nie należy ich organizować. Ile Lubawkę kosztowało referendum z 2020 roku.

Powtarzanie, że taka forma demokracji bezpośredniej jak referendum lokalne to jest bardzo kosztowna sprawa jest po prostu zwykłym okłamywaniem mieszkańców, aby wytworzyć opinię, że organizatorzy narazili gminę na straty finansowe.

Tymczasem prawda jest zgoła odmienna, bowiem z gminnej kasy na organizacje referendum w 2020 roku wydano zaledwie 17 tysięcy złotych z groszami, ale z tego tylko dla członków komisji obwodowych i miejskiej wydano zaledwie 7. 640 złotych.

Jak widać z powyższej tabeli  48 członków komisji referendalnych otrzymali za swą pracę w tych komisjach zaledwie 7.640 złotych. Lecz poniżej widzimy, że burmistrz wydała dodatkowo 5.500 złotych dla swoich ulubionych urzędników, którzy jeżeli cokolwiek robili to robili to w ramach swoich godzin pracy i nie zasłużyli na dodatkowe 1.200 złotych za coś co i tak muszą wykonać bo jest to zadanie własne gminy, a jeżeli zrobili cos po godzinach pracy to te czas mogli odebrać jako wolne w następnych terminach.

Poniżej można zapoznać się z pozostałymi kosztami tamtego referendum. O ile wyrobienie pieczątek i pieniądze dla MGOK-u można uznać za zasadne, to już wydatek za transport był zbędny, bo i tak nikogo nie wożono do lokali wyborczych, a członkowie komisji obwodowych jeździli własnym transportem. Dla pewności można było umówić się z miejscowym taksówkarzem i gdyby zaistniała taka potrzeba to wykonał by kurs po obowiązującej cenie.  A tak wydano 1.700 złotych dosłownie za nic.

Podobnie będzie i tym razem ponieważ komisje obwodowe otrzymają wynagrodzenie takie jakie było w 2020 roku, chyba, że burmistrzowie teraz dla swoich wybrańców wyrwą o wiele więcej niż ostatnio.

Na dzień dzisiejszy koszty referendum nie powinny przekroczyć kwoty 10 tysięcy złotych, a to jest o wiele mniej niż urząd wydaje na różne i niepotrzebne opinie, konsultacje czy inne wizualizacje. Sprawdzimy ile urząd w tym roku da swoim urzędnikom dorobić do pensji z kieszeni podatnika.