Bez kategorii

Czy mamy kolejną aferę z przetargami, tak jak było z przetargami na wywóz śmieci ? Także i tym razem przyjdzie chyba słono zapłacić za machinacje wokół przetargu na prowadzenie kampanii promocyjnej toalet, parkingu i ścieżki rowerowej. Burmistrz postanowiła wydać na kampanię propagandową 200 tysięcy złotych.

Od początku roku, czyli ponad 6 miesięcy, gmina Lubawka prowadzi przetarg nieograniczony  pod nazwą:

PRZETARG NIEOGRANICZONY NA USŁUGI PN. „PRZYGOTOWANIE I PRZEPROWADZENIE KAMPANII PROMOCYJNEJ W RAMACH PROJEKTU PN.: „ŁĄCZY NAS BÓBR”.

W chwili obecnej jest to trzecie już postępowanie na to samo zadanie:

http://www.bip.lubawka.eu/site/tender/show/27433
http://bip.lubawka.eu/site/tender/show/27551
http://bip.lubawka.eu/site/tender/show/27688

Pierwsze postępowanie zostało umorzone
z przyczyn formalnych. Natomiast drugie postępowanie z terminem złożenia ofert do dnia 14 maja 2020r. zostało unieważnione z powodu “braku rozstrzygnięcia”, czyli Gmina zwyczajnie zaniechała działań, i pomimo wezwań i zapytań ze strony oferenta, który złożył najkorzystniejszą ofertę (PLAN-A Sp. z o.o) przetargu nie rozstrzygnęła w terminie.

Powód był taki, iż osoba zajmująca się przetargiem z ramienia urzędu, zaniechała działań (urzędnik Michał Sałata tłumaczy to faktem urodzenia się dziecka i zajmowaniu się rodziną). Nie jest wiadome, czy została powołana komisja przetargowa, a jeśli tak, to dlaczego pozostali członkowie komisji również  nie podjęli żadnych działań zmierzających do oficjalnego wyłonienia wykonawcy.

Stanowi to moim i nie tylko moim zdaniem, naruszenie ustawy o zamówieniach publicznych oraz podlega karom wynikającym z ustawy o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych.  Co więcej, termin związania ofertą wyniósł 30 dni i zakończył się w dniu 13 czerwca 2020 r.

Każdy z oferentów wpłacił wadium w wysokości 5000 zł. , które powinno zostać niezwłocznie zwrócone po zakończeniu postępowania lub po zakończeniu terminu związania ofertą. Urząd dopiero w dniu 24 czerwca ogłosił unieważnienie postępowania, czyli przez 11 dni bezprawnie przetrzymywał środki oferentów. Co więcej, w przypadku jednej firmy wadium zostało zwrócone dopiero po kilkakrotnej interwencji u pracownika działu finansowego oraz skarbnika Gminy (jest bogata  korespondencja mailowa w tej sprawie). Pomimo zapewnień pracownika działu finansowego o tym, iż wadium zostało zwrócone już kilka dni wcześniej, z dokumentu przelewu wynikało, iż został on wykonany dopiero po burzliwej  interwencji, czyli pracownik dopuścił się podawania nieprawdziwych informacji.

Dodatkowo zwrot wadium nastąpił na niewłaściwe konto, ponieważ urzędnik pomylił numery rachunków bankowych.  Ostatecznie zwrotu wadium dokonano w dniu 29 czerwca, czyli 16 dni po zakończeniu terminu związania ofertą. Sposób realizacji powyższego postępowania, niedotrzymanie jakichkolwiek terminów, nonszalancja w stosunku do przepisów prawa wskazuje na nieudolność organizacyjną Gminy i poważne problemy kadrowe, lub doszło do sytuacji, że na koncie gminy nie było środków finansowych, choć każde wadium powinno być zabezpieczone na osobnym subkoncie i zwracane niezwłocznie po zakończeniu procedur. Wychodzi, że urząd kwotą 40 tysięcy złotych będącą wadium oferentów używał do opłacania bieżących wydatków gminy i nie miał środków na zwroty wadium.

Jednakże główna afera wybuchnie niedługo z powodu jak wszyscy twierdzą przekrętu z unieważnieniem tego przetargu,  bo nie wygrała firma, która według urzędu miała wygrać.

Oto kulisy tych działań:

Tak więc na zadanie pierwsze wpłynęła oferta na kwotę 91 tysięcy złotych, oraz na zadanie drugie także oferta na kwotę 91 tysięcy, co w sumie 182 tysiące jest ceną niższą niż urząd zagwarantował pieniądze na wykonanie zadania.

Gdy nie wygrała firma ustawiona z urzędem,  to najwidoczniej zaczęto tak przedłużać ogłoszenie wyników przetargu i podpisanie umowy z wykonawcą, że przekroczono ustawowy termin 30 dni i przetarg unieważniono.

Tyle tylko, że unieważnienie nie jest ważne,  bo nie wybranie zwycięzcy przetargu  to była ewidentna wina urzędu i wybitnie celowe działanie, a należało zgodnie z prawem podpisać umowę ze zwycięzcą przetargu.

Gmina ogłosiła szybko kolejny przetarg, którego wynikiem jest narażenie gminy na straty finansowe i jest to zwykła niegospodarność, za co odpowie osobiście burmistrz. Obecnie po nowym przetargu gmina musiała by zapłacić o blisko 16 tysięcy złotych więcej za te same zadania. Ale czy według urzędu wygrała już właściwa firma, czy będzie kolejny przetarg ?

Jako że zadanie będące przedmiotem postępowania przetargowego, ma być realizowane ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Interreg V-A Republika Czeska – Polska, złożona zostaje  skarga na działalność gminy do Wspólnego Komitetu Technicznego , Urzędu Marszałkowskiego, Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, Urzędu  Skarbowego, NIK oraz RIO. Skargi będą rozpatrywane w ustawowym czasie to wkrótce poznamy więcej szczegółów.

Myślę, że takie mataczenie urzędu w tej sprawie nie wyjdzie na zdrowie niektórym osobom. Tak jak za przetargi przeprowadzane przez burmistrz Kocembę na wywóz śmieci trzeba było płacić dziesiątki tysięcy złotych, tak i teraz szykują się następne kary, tylko dlaczego za winy burmistrz mamy płacić pieniędzmi z naszych podatków ?