Bez kategorii

Czy komisja śledcza, którą w sprawie stadionu zaproponował na sesji kierownik inwestycji Michno okaże się „gwoździem do trumny kariery” burmistrz Kocemby ? Radny Wiktorowski publicznie ujawnił dokumenty, które stawiają burmistrz Kocembę w niekorzystnym świetle. Czy dlatego na sesji milczała w tej sprawie ?

Na wczorajszej sesji Rady Miasta Lubawka Pan radny Piotr Wiktorowski ujawnił dokumenty, według których zachodzi domniemanie, że nad całym remontem stadionu w Lubawce sprawowała nadzór osobiście burmistrz Kocemba i to za jej wiedzą dopuszczono do wbudowania pod murawę pospółki gliniastej zamiast warstwy filtracyjnej ze żwiru jak było zaplanowane w projekcie pierwotnym.

W dodatku bez zgody radnych burmistrz Kocemba zarządziła złożenie pozwu o zwrot tylko 308 tysięcy złotych za spartaczony remont stadionu. Czyli ponownie burmistrz chce dopuścić do tego, aby ta glina pozostała pod burawą boiska na stadionie i aby nadal w przyszłości na murawie było ryżowisko ?

Moim zdaniem dopóki burmistrz Kocemba będzie na tym stanowisku to nie uda się wyjaśnić wszystkiego i doprowadzić do tego, aby wykonawca usunął wszystkie wady ujawnione po remoncie tego stadionu.

Radny Wiktorowski powiadomił radnych, że kolejny sąd zajmie się w najbliższy poniedziałek sprawą burmistrz Kocemby i tego stadionu.

Sąd w Zgorzelcu unieważnił decyzję zgorzeleckiej prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie lubawskiego stadionu i sam od siebie nakazał dalsze prowadzenie śledztwa z wyłączeniem prokuratur podległych prokuraturze okręgowej w Jeleniej Górze.

Obecnie sprawą kolejnych wątków tego stadionu zajmie się kolejny sąd i to tam w poniedziałek radny Wiktorowski złoży posiadane kolejne dokumenty oraz ekspertyzę, którą burmistrz utajniła, a które być może doprowadzą do tego, że burmistrz Kocembie będą mogły zostać przedstawione zarzuty niegospodarności czyli z art. 231 Kk za przekroczenie swoich uprawnień i niewywiązanie się z obowiązków doprowadziła do powstania szkody w interesie publicznym, wówczas poniesie odpowiedzialność karną.

Czy z wypiekami na twarzy będziemy wzorem komisji sejmowych oglądać posiedzenia gminnej komisji śledczej w sprawie naszego stadionu ?

Wczoraj burmistrz Kocemba przytłoczona dokumentami i kolejnymi opiniami nie odezwała się ani jednym słowem, być może z obawy, że coś może powiedzieć i to mogło by ją pogrążyć jeszcze bardziej ?