Bez kategorii

Czy dożynki musiały tyle kosztować ? Taka rozrzutność doprowadziła by Rockefellera do bankructwa, a co dopiero gminę Lubawka, jedną z najbiedniejszych gmin w Polsce dzięki rządom burmistrz Kocemby !

Pamiętacie Drodzy Czytelnicy ten kapelusz ?

Kapelusz został ściągnięty ze Świdnika, a więc z województwa lubelskiego – faktura z tej firmy opiewa na kwotę 206 złotych 90 groszy, oczywiście kapelusz bez słonecznika bo ten został zakupiony osobno.

Ach, czego to burmistrz Kocemba nie zrobi, oczywiście na koszt gminnego budżetu,  aby zaszpanować na imprezie ?

Tegoroczne dożynki w Lubawce kosztowały gminnego podatnika około 40 tysięcy złotych. Czy były warte takich kosztów ?

Z faktur, które już spłynęły ( już na kwotę prawie 32 tysięcy złotych )wyczytać można, że wydatki są tak rozdmuchane, jakby organizator dążył do osiągnięcia jak najwyższych kosztów. Oprócz tego nie są w stanie dokładnie wyliczyć jakie były koszty pracowników podległych gminie jednostek, którzy zajmowali się przygotowaniem tych dożynek, ale z pochodnymi może to być lekko licząc ponad 10 tysięcy złotych.

Zamiast dać szansę wystąpienia na dożynkach dla lokalnych zespołów to za blisko 2 tysiące ściągnięto zespół Lubańskich Walcmanów, a za 5 tysięcy Bartnicki Band. Czy warto było płacić prowadzącemu prawie 2 tysiące złotych, gdy pracownik domu kultury robi to samo i to za tańsze pieniądze ? Czy za ustawianie sceny trzeba płacić grube tysiące ? A ile przyjdzie zapłacić za wynajęte namioty ? Nagłośnie sceny ściągano za 2300 zł z Jeleniej Góry, gdy w domu kultury stoi podobna aparatura !

Za sam katering zapłacono 12 tysięcy złotych, czyli policzono, że każdy z uczestników zje za 30 złotych, a tych gości miało być 400 i taką umowę zawarto. Co śmieszne to to, że katering zawsze zapewnia naczynia i sztućce, a dom kultury nakupił za duże kwoty naczyń i sztućców.

Niech każdy sobie odpowie, czy na lans tych 3 babć na dożynkach i kampania wyborcza jednej z nich wart był tego, aby wydać prawie 40 tysięcy złotych ?

Czy gdyby te dożynki organizowała Bukówka to kosztowało by to równie drogo ?

Może taniej byłoby gdyby te pieniądze dać Bukówce i zapowiedzieć macie tu np. 20 tysięcy i organizujcie dożynki u siebie, a co na organizacji dożynek zaoszczędzicie to przeznaczycie na potrzeby swojej lokalnej społeczności.

Ostatnie dożynki za poprzedniego burmistrza odbyły się w Błażejowie. Były o niebo lepiej zorganizowane i wszystkiego było więcej, a wszystko kosztowało niecałe 13 tysięcy złotych. Za zaoszczędzone pieniądze mieszkańcy Błażejowa zorganizowali po dożynkach dla wszystkich mieszkańców Błażejowa zabawę taneczną, był nawet prosiak pieczony.

Można ? Można !

Ale widać można to robić, gdy w taką organizację angażuje się lokalna społeczność, a nie niemoty podległe gminie. Zresztą wszystko co jest organizowane przez ratuszową władzę i jej podległe jednostki jest skażone drożyzną, bezmyślnością i tandeciarstwem porównywanym z tym słonecznikiem w kapeluszu.

Miejmy nadzieję, że nowy burmistrz przywróci organizację dożynek w kolejnych poszczególnych miejscowościach, a nie zjeżdżanie się wszystkich do Lubawki, aby wykazywać czołobitność przed panującą ekipą.