Bez kategorii

COVID-19 musi być zwalczony jak najszybciej. Uprzedzaliśmy rządzących, że obywatelskie nieposłuszeństwo będzie możliwe i niestety ten scenariusz się realizuje. Wolelibyśmy wszyscy pracować w granicach prawa, ale przy tej iluzorycznej pomocy i świadomości, że to się nie skończy pewnie w lutym, nie dziwię się frustracji i determinacji ludzi – mówił burmistrz Karpacza Radosław Jęcek.

Burmistrz Karpacza wypowiedział się również na temat referendum ws. obostrzeń. – To inicjatywa oddolna. Mieszkańcy byli u mnie, informując o tym, że chcą coś takiego zrobić, jednocześnie wyraźnie wskazali, że nie jest to przeciwko lokalnej władzy. To uświadomienie rządzącym, że pomimo próśb nic się nie dzieje – powiedział Jęcek.

Jesteśmy świadomi, że nie utworzymy Republiki Karpacza, nie wystąpimy z granic Rzeczypospolitej. To bardziej pokazuje determinację, frustrację i konieczność zwrócenia uwagi na nasze problemy – mówił burmistrz Karpacza. – Stoimy w pustym mieście. Stoki, hotele, pensjonaty, restauracje są nieczynne. To bardzo trudny i ciężki dla nas okres – stwierdził.

Na moje biurko codziennie wpływa od kilku do kilkudziesięciu wniosków o zwolnienie z podatku od nieruchomości. To są symboliczne pomoce. Posłużę się przykładem. Pensjonat ma 10 pokoi, powinien w styczniu zarobić 25-30 tys. zł. Moja pomoc w przypadku zwolnienia z podatku od nieruchomości to 200-300 zł. To pokazuje skalę problemu – mówił Jęcek. – Okres świąt Bożego Narodzenia, sylwestra i ferii, to czas, kiedy wiele takich podmiotów musi zarobić po to, żeby przeżyć do wakacji, a często nawet i dłużej – dodał.

Nie inaczej jest w innych miejscowościach górskich, dotyka to także samego Zakopanego. Górale są zrozpaczeni w Zakopanem są pustki, a to już zagraża tysiącom rodzin żyjącym z turystyki. Opustoszałe Krupówki, garstka ludzi na Gubałówce, nieliczni turyści pod Wielką Krokwią. Tak wyglądało we wtorek Zakopane. Rządowe obostrzenia odbijają się na góralskich biznesach, a tak słabego sezonu pod Giewontem nie pamięta nikt.

Wielu się zastanawia co będzie działo się w Zakopanem od piątku do niedzieli. Będą tam rozgrywane zawody w skokach narciarskich, a do przyjazdu szykują się kibice z całej Polski, pomimo, że nie będzie wstępu na widownię, która jest przy skoczni.

Kto wykarmi te tysiące przyjezdnych kibiców, gdy restauracje będą musiały być zamknięte ?  Górale mają już dość rządowych obostrzeń, które utrudniają im prowadzenie działalności gospodarczej.

To co wkrótce wydarzy się w górskich miejscowościach może odbić się szerokim echem po całym kraju, gdy także inne branże są pozamykane i nie otrzymują żadnej pomocy od strony władz państwowych, gdy to one blokują ich działalność. Ludzie mają już dość takiego postępowania gdy dla Rydzyka przeznacza się dziesiątki milionów złotych, a szarzy przedsiębiorcy wraz ze swymi pracownikami nie maja za co żyć.

Nie będzie dobrze, gdy szczepienia będą prowadzone tak ślamazarnie jak to się dzieje do tej pory. Tylko szybkie zaszczepienie mieszkańców Polski zagwarantuje zniesienie  wszelkich obostrzeń i powrót do normalności.