Bez kategorii

Boisko stadionu w Lubawce zatopione. Mamy 13 listopada i nieduże opady deszczu i śniegu, a boisko w Lubawce zalane wodą bo glina pod murawą nie przepuszcza wody w głąb gruntu. Czy burmistrz Kocemba za ten stadion powinna nadal siedzieć w ratuszu, czy raczej gdzie indziej ?

Tak wygląda dziś boisko stadionu w Lubawce po wczorajszych opadach deszczu i śniegu. Po suszy trwającej od wiosny i po takich niezbyt obfitych opadach woda powinna zniknąć z murawy w pół godziny, a tu nie może ona przedostać się do gruntu bo pod trawą rozścielono warstwę pospółki z gliną, która zatrzymuje wodę deszczową na powierzchni murawy.

Na boisko nie można wejść, bo zapada się w wodę i rozmiękłą murawę powyżej kostek.

Burmistrz Kocemba swym przyzwoleniem doprowadziła do zniszczenia tego boiska i miliony złotych wyrzuciła w prawdziwe błoto, a teraz chce kolejnych pieniędzy( 308 tysięcy złotych), aby na koszt gminy naprawiać partactwo wykonawcy na które sama wyraziła zgodę.

Ukrywany w ratuszu dokument od wykonawcy tego remontu jednoznacznie określa, że to burmistrz Kocemba jako szefowa rady budowy dopuściła do tego, że korytowanie boiska  też zmniejszono o 20 cm i dopuszczono do położenia warstwy gliny zamiast żwiru.

Jak widać także z części lekkoatletyczne woda nie odpływa, gdyż teren jest za nisko w stosunku do odwodnienia, kto rozumny odebrał by taki bubel ? A burmistrz Kocemba podpisała, że odbiera wykonane prace remontowe stadionu bez uwag i zastrzeżeń, dlaczego ? A może trzeba byłoby zapytać za ile ?

Teraz jest czas dla radnych, aby podjęli stosowna uchwałę o pociągnięciu winnych tego stanu rzeczy do odpowiedzialności tak karnej jak i cywilnej łącznie z odpowiedzialnością materialną.