Bez kategorii

“Blitz lockdown”, czyli błyskawiczny lockdown – tak niemiecki tabloid “Bild” nazywa decyzję o zamknięciu gospodarki od 16 grudnia do 10 stycznia. Przez blisko miesiąc zamknięta będzie większość sklepów oraz usług. Niemcy na święta Bożego Narodzenia i przed sylwestrem nie wybiorą się ani do kosmetyczki, ani do fryzjera. Niemcy zamykają kraj, choć… mają podobne wskaźniki jak Polska.

Kwarantanna w Niemczech – ogólne zasady

Aktualna lista krajów i obszarów, z których po przyjeździe do Niemiec należy wykonać test oraz udać się na kwarantannę jest dostępna na stronie Instytutu Roberta Kocha. Cała Polska jest uznawana za obszar podwyższonego ryzyka od 24 października 2020 r.

Obowiązek 10-dniowej kwarantanny dotyczy generalnie wszystkich osób, które wjeżdżają do Niemiec, a które w okresie 10 dni przed wjazdem na teren Niemiec znajdowały się na obszarze podwyższonego ryzyka. Podczas kwarantanny zabronione jest przyjmowanie wizyt osób spoza własnego gospodarstwa domowego, jak i opuszczanie mieszkania. Kwarantanna dotyczy osoby przyjeżdżającej z obszaru podwyższonego ryzyka, jednak należy unikać kontaktu z innymi domownikami (np. osobny pokój). Istnieje możliwość skrócenia kwarantanny, gdy po 5 dniach od jej rozpoczęcia uzyskasz negatywny wynik testu na obecność koronawirusa. Kwarantanna nie obowiązuje na okres wykonywania testu. Negatywny wynik testu wykonanego 48 godzin przed wjazdem do Niemiec zwalnia z obowiązku kwarantanny tylko w szczególnych przypadkach.

Osoby podlegające kwarantannie powinny po wjeździe do Niemiec udać się bezpośrednio do miejsca przeznaczonego na kwarantannę podanego w elektronicznej rejestracji podróży oraz unikać kontaktu z osobami trzecimi. Jeżeli w ciągu odbywania kwarantanny zauważysz u siebie objawy zachorowania na COVID-19, bezzwłocznie zgłoś się do urzędu ds. zdrowia lub lekarza rodzinnego.

Za naszą zachodnią granicą pozostaną otwarte sklepy spożywcze, drogerie, apteki i stacje benzynowe. Restauracje mogą sprzedawać dania tylko z dostawą lub na wynos. Szkoły przestawią się na naukę zdalną, a liczba uczestników spotkań jest ograniczona do minimum. Może to być zaledwie 5 osób z dwóch gospodarstw domowych.

Warto to podkreślić: Niemcy zamykają się na niespełna tydzień przed świętami, w czasie klasycznej zakupowej gorączki. – Jest mi przykro, jest mi z całego serca przykro – mówiła Angela Merkel podczas jednego z ostatnich wystąpień.

– Zostaliśmy zmuszeni do działania – powiedziała w momencie ogłaszania nowych restrykcji. Kanclerz Merkel od dłuższego czasu powtarza, że nieodpowiedzialne zachowanie podczas przerwy świątecznej sprawi, że dla “mamy, taty, babci i dziadka mogą to być ostatnie święta”.

– Nieodpowiedzialność skończy się ostatnimi świętami z bliskimi – podkreślała. I mówiła o tym, że kolejni epidemiolodzy błagają o znaczne ograniczenie kontaktów. W tej chwili jeden zakażony przekazuje chorobę więcej niż jednej osobie. I choć kanclerz Merkel nie mówi tego wprost, to nie ma wątpliwości, że tak należy jej czyny odczytywać: normalne święta i zakupy Niemcy przypłaciłyby wieloma zgonami. W ocenie Merkel – niepotrzebnymi.

Warto przy okazji zwrócić uwagę na sytuację epidemiczną w Niemczech. W ciągu ostatnich 7 dni służby poinformowały o 166 tys. potwierdzonych zakażeniach. W przeliczeniu na każde 100 tys. mieszkańców Niemiec to 201 zakażeń. Jednocześnie ostatni tydzień to 2,8 tys. zgonów. Na każde 100 tys. mieszkańców tego kraju w ciągu ostatniego tygodnia umarło statystycznie 3,5 osoby.

I tu warto się zatrzymać na chwilę. Niemieckie statystyki zakażeń są… zbliżone do polskich. W ciągu ostatniego tygodnia (czyli od 7 do 14 grudnia) służby wykryły 72,7 tys. zakażeń. To 189 infekcji na każde 100 tys. obywateli. Mamy za to niemal dwa razy więcej ofiar – blisko 2,8 tys., czyli ponad 7 na każde 100 tys. mieszkańców.

Niemcy w codziennych raportach epidemicznych informują o tym, gdzie w tej chwili są największe ogniska koronawirusa.

I tak wysoki wskaźnik zakażeń obserwowany jest w domach opieki, ale również w placówkach edukacyjnych. Jak wskazuje Instytut Roberta Kocha – główny organ doradczy kanclerz ws. COVID-19 – sporej części infekcji nie da się już wytropić. Uniemożliwia to skala zakażeń.

Dla przykładu w Polsce liczba zajętych respiratorów to około 1,8 tys. Ministerstwo Zdrowia nie informuje, ilu pacjentów w Polsce wymaga intensywnej terapii, podaje wyłącznie liczbę zajętych łóżek.

Czy w Polsce też nie powinno się przynajmniej na 10 dni od świąt do 4 stycznia ogłosić kwarantannę, aby wygasić ogniska koronawirusa ?