Bez kategorii

Afera na granicy w Okrzeszynie. Animozje pomiędzy dojeżdżającymi do pracy w Czechach mieszkańcami Okrzeszyna i Uniemyśla, a mieszkańcami Chełmska Śląskiego nabrała takiego tempa, że sprawę teraz prowadzi ambasada RP w Pradze i MSZ w Warszawie.

Do pracy w Czechach dojeżdża około 50 osób z Okrzeszyna i Uniemyśla i drugie tyle z Chełmska Śląskiego. Pomiędzy tymi grupami doszło do sporów kto może, a kto nie może jeździć do pracy w Czechach przekraczając granicę w Okrzeszynie. Doszło do tego, że czeski wójt wydawał zezwolenia na przejazd granicy i wręczał klucz do kłódki zamykającej widoczny na zdjęciu szlaban. Pobierał za to 50 koron od osoby. Gdy ginęła sama kłódka dawał klucze do nowej kłódki kasując już za to po 500 koron, ale wcześnie przez tydzień, dwa wszyscy mieli zakaz jazdy i musieli jechać przez Lubawkę. Nie do końca jest wiadomym kto i czym przekonał czeskiego wójta, aby klucze dawał tylko dla mieszkańców Okrzeszyna i Uniemyśla, ale wójt ogłosił, że od maja mieszkańcy Chełmska Śląskiego będą mieli zakaz przejazdu.

Mieszkańcy Chełmska Śląskiego poprosili o interwencje polskie władze i wtedy wybuchła afera.

Odezwała się ambasada polska z Pragi oświadczając, że czeski wójt robi wszystko bezprawnie w dodatku czerpiąc z tego tytułu korzyści finansowe.

Co mówi na ten temat prawo ?

 

Na granicach pomiędzy państwami – stronami układu z Schengen nie jest prowadzona kontrola graniczna. Przekraczanie lądowych granic wewnętrznych jest dopuszczalne w dowolnym miejscu i o dowolnej porze. Swoboda w zakresie przekraczania granic wewnętrznych dotyczy zarówno obywateli państw członkowskich UE, jak również obywateli państw trzecich o ile legalnie przebywają w tej strefie.

Zniesienie kontroli granicznych nie oznacza, że przestają funkcjonować granice administracyjne. W mocy pozostają też wprowadzone przez władze państw członkowskich procedury administracyjne, np. meldunkowe, zakazy infrastrukturalne czy też związane z ochroną środowiska, etc.

Kontrola tożsamości, pomimo iż nie jest przeprowadzana bezpośrednio na granicach, może być dokonana na zasadach wyrywkowych, na terenie całego obszaru Schengen. W razie poważnego zagrożenia dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego klauzula ochronna upoważnia, na mocy stosownej Decyzji Rady UE, każde Państwo Członkowskie może podjąć decyzję o tymczasowym przywróceniu kontroli na granicach wewnętrznych z innymi państwami strefy Schengen.

 

Tak więc nie ma żadnych ograniczeń w przekraczaniu granicy w dowolnym miejscu, jedyne ustalenia mogą dotyczyć nośności dróg i w Okrzeszynie może być tak jak jest w Niedamirowie, gdzie auta osobowe mogą swobodnie przejeżdżać granicę. Jak podała praska ambasada wszelkie ustalenia co do tych spraw mogą zapadać na poziomie rządowym, a nie żeby czeski wójt decydował kto może a kto nie może jeździć przez granicę, bo byłaby to dyskryminacja ze względu na miejsce zamieszkania.

Okazuje się, że ten wójt będzie miał poważne kłopoty. Ale może się wkrótce okazać, że przez jakiś czas wszyscy będą musieli jeździć do pracy w Czechach przez Lubawkę, dopóki na szczeblach rządowych nie dojdzie do konkretnych ustaleń .

Znowu kolejna polsko-polska wojenka zakończy się kłopotami dla wszystkich.